Moi znajomi, stare chłopy, nadal korzystają. Ogólnie gorsi niż mityczni młodzi ludzie niby uzależnieni od Tik Toka - "bo tam masz najszybciej informacje".
Tak, bo Cię kurwa te 10 minut opóźnienia w tym co odjebała ta durna pała, która kupiła ten serwis, zbawi 🤗
(jak coś ten argument nie działa - "no masz mnie" i wraca do skrolowania jak upośledzone dziecko)
@wonziu chciałbym przestać korzystać z twittera, ale na ten moment nie ma lepszego agregatora wiadomości z dziedzin które mnie interesują
@marcink @wonziu
Twitter jest tak dobrym „agregatorem treści”, że decyduje za Ciebie, co ma pojawić się przed Twoimi oczami.
@hrysku @wonziu jest karta "obserwujesz" gdzie widzę tylko konta które obserwuję

@marcink @wonziu
Nawet kiedy ja byłem jeszcze na Twitterze (jakieś dwa lata temu), ta zakładka nie działała co i rusz wyświetlając czyjeś lajki. Od tego czasu rzeczy zmieniły się tylko na gorsze, głównie przez shadowbany i bany od właściciela platformy. Nie znam żadnych innych czytników RSS, które banują jakieś losowe strony.
W pewnym momencie stwierdziłem, że nie ma co się bić z algorytmem i zacząłem używać funkcjonalności list do obserwowania ludzi, co jest odpowiednikiem jedzenia zupy widelcem.

Aktualnie Twitter to taki nie za dobry agregator treści z kłótnią pod każdym postem.

@marcink dramat użytkownika Twittera - nie może przestać z niego korzystać xD

@wonziu
Tak, masz rację. Ale… a jaka jest realna alternatywa?

No właśnie. Tak długo jak nie zwiną się stamtąd politycy i dziennikarze tak długo nie uciekną zwykli (tak uzależnieni) ludzie.

I druga rzecz (dotyczy też polityków i dziennikarzy) ludzie wierzą w liczby i myślą, że tam serio obserwują ich tysiące. Niestety nie istnieje narzędzie pokazujące, że z 31337 śledzących w ostatnim półroczu logowało się 2137.
A nie ma tego narzędzia bo ono by pokazywało, że te całe SM OKDR, a nie „rynek”.

@wariat Jezu chryste - proszę przestać pisać te głupoty. Realna alternatywa - nie wiem - od www do kilkudziesięciu innych socjalek? Szanujmy się.

@wonziu
Wait! Teza jest taka, że użytkownik (zwykły człowiek) wchodząc na twitter, żeby poczytać pierdoły polityków i dziennikarzy oszczędza 10 minut.
To ja pytam gdzie dostanie z grubsza to samo, powiedzmy z godzinnym opóźnieniem i nie jako screeny z twittera?

IMO nigdzie… wciąż jeszcze (niestety) nigdzie. I to nie jest wina tego użytkownika tylko wyboru dokonanego przez polityków, dziennikarzy, etc.
I im też trudno tego wyboru zabronić niestety. Mi też się wydaje, że nie wypada tam być, ale…

@wariat teza jest taka, że nic nie oszczędza i nie jest mu to potrzebne - bo te 10 minut wziąłem z dupy. Wklejają na grupę wpisy mające tydzień i więcej, bo im algorytm podrzucił i tyle.

Ciężko mi się naprawdę dyskutuje z tą pokretną logiką kręconą przez Muska i jego wyznawców - a jak wywiad z politykiem, czy kimkolwiek innym, jest najpierw w innym medium to też wszyscy pytają "A GdZie DostAniE z GrUbSza To sAmO?". Rotfl.

Nawet nie chce mi się tu przytaczać informacji o organizacjach, które zrobiły sobie z Twittera medium do propagowania informacji publicznej - i wszystko to zdechło pod rządami Muska.

Rozumiem, jakby Twitter był ostatnią socjalką we wszechświecie - ale wrzutki z wpisów na FB, stron www, itd. itp. są przecież tak samo popularne.

Wypierdolić Twittera w tej sekundzie - świat i ludzie niczego nie tracą, proszę zmienić moje zdanie.

@wonziu
Ale dlaczego chcesz mówić komuś co jemu jest potrzebne?
Tak moim zdaniem w sytuacji w jakiej jesteśmy wręcz nie wypada mieć tam konta. Ale widać politycy i dziennikarze myślą inaczej. A to powoduje, że zwykli ludzie też tam włażą i tak… mózgi im od tego pewnie kisną, ale co poradzisz jak nic nie poradzisz.

@wariat ale o czym my gadamy teraz? :P

"Ale dlaczego chcesz mówić komuś co jemu jest potrzebne?" - przecież nikt nikomu niczego nie odbiera wypierdalając Twittera - do tego co by ludzie stracili już Pan się oczywiście nie odniósł :P

To nie jest kwestia wolności słowa, szybkości dostępu do informacji - jedyne co "tracą" to tempo w jakim Berkowicz pisze te swoje pierdolety prorosyjskie pod postami innych polityków, a Musk może to wszystko moderować :P

"Ale widać politycy i dziennikarze myślą inaczej." - tak, inspirujmy się bardziej pozbawionym rozumu i godności człowieka duetem :P

Jestem serio otwarty na zmianę mojego zdania w temacie tego, co ludzkość straci po wyjebaniu Twittera. Proszę o argumenty.

@wonziu
Bo ja się zgadzam z tezą, że gdyby ktoś dziś wyłączył serwery twittera to świat jako całość więcej by zyskał niż stracił.

Ale skoro nikt ich nie wyłączył, a ludzie chcą tam wchodzić, żeby oglądać napierdalanki polityków to nic się z tym nie da zrobić. Moźna mówić, że trochę nie wypada, ale obawiam się, że ci do których ten argument trafia już tam nie wchodzą.

@wonziu Dlatego przeszedłem na Mastodonta . Nie chce ( o ile to możliwe) korzystać z jakiejkolwiek aplikacji należącej do korporacji z USA . Wszystkie one biją teraz pokłony Trumpowi .
@wonziu dlatego przejszlem na mastotont i mam tu tylko 0.0001% trescie, ktore obserwuje na twitter, walczymy dalej miedzynarodowko
@wonziu tak się ostatnio zastanawiałem nad tym, i w sumie pomyślałem sobie, że to chyba podobna sytuacja do wegetarianizmu i weganizmu, albo pacyfizmu itd. Zarówno w rezygnowaniu z Twittera jak i tych powyższych izmach musi najpierw zmienić się sposób myślenia człowieka, który dopiero potem może wpłynąć na zmianę w zachowaniu. No i ja mam tak z nie-wegetarianami, że myślę sobie 'jak można jeść mięso kiedy jest tyle argumentów którymi przekonałem samego siebie żeby tego nie robić'. No i wydaje mi się, że w tej sytuacji może być podobnie, ale chętnie usłyszę inny punkt widzenia

@Wookash nie wiem czy tam coś jest oprócz lenistwa i wygody, jeśli chodzi o Twittera, a niejedzenie mięsa to niby podobnie, ale problem dotyczy głównie ludzi, którzy nie lubią jak się im mówi, że to co robią nie jest do końca dobre i wypada coś zmienić (tutaj krzywdzenie zwierząt) ;]

Natomiast znajomy w końcu zrezygnował z nazistronki :)