W grach uwielbiam to, że co jakiś czas trafiają się nowe, ekscytujące tytuły 🎮❤️

Znacie to uczucie pustki po skończeniu świetnej #gry, serialu, czy książki? Wielokrotnie myślałem "temu już nic nie dorówna". A jednak!

Jakie tytuły dały Wam vibe "teraz już nic nie będzie takie samo"? #Giereczkowo

@dumian oj Panie, otwierasz puszkę Pandory 😂 Mam to szczęście (?), że ostatnio trafiam praktycznie na same genialne (imho) tytuły, po których muszę się mierzyć właśnie z takim „dołem”.

Z takich bardziej mainstreamowych pozycji – #NieR Replicant/Gestalt – choć to nie jest niedawne odkrycie. Forma trochę drewniana (jeszcze na PS3), ale ostatni remake na PS4 i Xbox jest bardziej zjadliwy. Genialna historia, która świetnie potrafiła wywrócić oczekiwania gracza do góry nogami. Sequel #NierAutomata też daje radę, ale duża tu zasługa własnej części pierwszej.
#Cyberpunk2077 też na długo mnie pozamiatał. Miałem to szczęście, że zapoznawałem się z tym tytułem już dawno po naprawieniu głównych mankamentów (aczkolwiek wciąż przed premierą dodatku) i wsiąkłem w ten świat po same uszy.

Natomiast z mniej znanych pozycji – seria #Utawarwrumono. Wiem, dla wielu nie do przetrawienia, bo raz, że japońszczyzny, dwa że #visualnovel, ale historia i to jak napisane zostały postacie, to jest coś niesamowitego. Żeby było zabawniej, ostatnia głośna premiera, Metaphor ReFantazio, próbowała uderzać w te same motywy i przepaść w jakości scenariusza jest tutaj niesamowita.

I pewnie mógłbym wymieniać jeszcze długo, bo mam tę niefortunną tendencję do mocnego angażowania się w gry (jeżeli są dobre) i po przewinięciu się napisów końcowych bywa ciężko 😅

@Lilim No tak, hojny limit znaków pozwala poszaleć :).

NieR: Automata ograłem, świetny tytuł. Trochę przeszkadzał mi backtracking, ale świat i fabuła nadrabiały. NieR Replicant jest na liście do ogrania w odświeżonej wersji, bo w oryginał nie grałem.

Co do tendencji do mocnego angażowania się w gry, to chyba lepiej dla Ciebie: lepsza immersja = lepsza zabawa i doświadczenie z grą? Gdy tego brakuje, jest nuda i szuka się kolejnych gier, a kiedy już coś "zaskoczy", to na dłuższy czas spokój. No i wtedy nie trzeba się zastanawiać co odpalić w wolny wieczór, bo wybór jest oczywisty ;).

@dumian w takim razie gorąco polecam zapoznanie się z tą odświeżoną wersją NieR Replicant, ale od razu ostrzegam – weź pod uwagę, że to jednak inny rodzaj gry i backtracking jest tam mocny. Mimo wszystko, historia to jest złoto. Trochę dziwnie będzie się zapoznawać z nią, mając już perspektywę Automaty, ale co zrobisz.

Co do angażowania się – dla mnie to plus, ale w „środowisku graczy” to raczej wada. Większość osób grę przechodzi i zapomina, a wtedy ciężko jest znaleźć kogoś (a tym bardziej grupkę ludzi) z kim możnaby porozmawiać o szczegółach, niuansach. Gry to dla większości fastfood 🥲

@Lilim Myślę, że mimo wszystko sporo jest zajawkowiczów, z którymi można porozmawiać na takie tematy. Znalezienie ich to już inny temat (zależy też czy osobiście czy w sieci oraz w jakim języków - tutaj wiadomo angielski dominuje).

Dobrym punktem startowym jest szukanie treści, które już ktoś opracował i tam często znajdziesz takie społeczności. Przykładem mogą być gry souls-like - ja je odkryłem z dużym opóźnieniem i po skończeniu miałem mnóstwo materiałów dyskusji i społeczności, które już się odbyły. W takiej sytuacji wystarczy się w nie zagłębić lub dołączyć ze swoją perspektywą.