@emill1984
#ulewa xD

ludzie pozapominali że zwykle okolice września - października to początek jesieni w Polsce i takich cudów jak woda z nieba, przez niektórych nazywanych "deszczem"? :D

Ot, pada sobie, wiadukt w okolicach Ikei już dawno obrósł legendą ale to że co roku można tam testować amfibie to przede wszystkim "zasługa" genialnej konstrukcji :)

@rampantKitteh tak, ten specyficzny wiadukt jest totalnie zjeb.... ale ostatnich kilka lat mielismy bardzo ladne wrzesnie, a monsunowe ulewy trwajace 3 dni w naszej szerokosci geograficznie absolutnie nie sa niczym normalnym
@emill1984 powiesz że się czepiam, ale "ulewa" kojarzy mi się z oberwaniem chmury gdzie siłą rzeczy więcej niż 30km/h nie pojedziesz bo wycieraczki na najwyzszym biegu nie nadążają zbierać wody.
No i z pismakowym clickbaitowym współczesnym "dziennikarstwem" ;p

@rampantKitteh jak juz tak patrzymy na definicje to ulewa to "gwaltowny, rzesisty deszcz" - to co sie dzieje za oknem pasuje mi do tej definicji :P

poza tym, wlasnie wrocilem z trasy miedzy Dabrowa Gornicza a Katowicami, na drodze, gdzie normalnie jest ograniczenie do 90-100 km/h nikt nie jechal wiecej niz 50 bo ledwo co bylo widac

@emill1984 argumentum at dominicum kierowcum ;p. Ci sami operatorzy kierownicy będą wlec się miastem 20km/h jak spadnie pierwszy śnieg bo po co wymieniać opony, po co umieć odnaleźć się na zaśnieżonej drodze, "pojadę 20 i wszyscy bezpiecznie szczęśliwie dojadą". A potem znów nagłówki "zima zaskoczyła(...)" ech

> rzęsisty
Okej, może okolicach Kato/DG mocniej siąpi, Chorzów suchy nie jest ale spokojnie spacer z parasolem możanby odbyć ;)