Wczoraj "zakończyłem" 10 lat historii #Destiny i jakoś nadal to do mnie nie dociera. Zaczęło się tak niewinnie, od godzin biegania w Kosmodromie, jeszcze na #PS3, ukończeniem części pierwszej solo, z braku znajomych, żeby wybuchnąć w czasie dodatków, wraz z kulminacyjną potyczka z Oryxem, w The Taken King. A potem ekipa się rozpadła.
1/5

#giereczkowo

Do gry wróciłem ledwo 1,5 roku temu, akurat w sam raz na moment tak istotny w historii #Destiny - Traveler opuszczający Ziemię, poświęcenie Rasputina i przybycie Czarnej Floty. Teraz już z nową ekipą (hej @podryban i @Czesionyo 👋🏻), choć nadal często solo, wpadłem znowu w wir gry i czytania/słuchania o lore świata (MyNameIsByf ♥️). Było lepiej, było gorzej, był bojkot, był powrót - sinusoida uczuć.
2/5

#giereczkowo

Aż przyszedł dzień premiery #TheFinalShape, w którym znowu siedziałem na ekranie logowania i odświeżałem kolejkę, żeby ostatecznie prawie 2h od startu, zalogować się i zrobić pierwszy krok ku końcowi.
Dwa zarwane wieczory na błyskawiczną kampanię, mętne marzenia o podjęciu wyzwania rajdu na Day 1 (hej, dajcie marzyć!), a w końcu ostatnia misja, odblokowana dzięki tytanicznemu wysiłkowi zwycięzców Day 1. Ostatni szturm u boku Strażników. For the puppies!
3/5

#giereczkowo #Destiny

A potem już tylko wzruszenie, "Only echoes remain" w tle, zakończone "After all this time" na orbicie ♥️
Wątpiłem, że Bungie dowiezie tym dodatkiem. Jakby nie patrzyć, to jest kulminacja 10 lat historii, w praktyce istnieje bardzo wąska grupa twórców, która w ogóle stanęła przed takim zadaniem, a jeszcze węższa tych, którzy wyszli z tego starcia obronną ręką. Bungie jednak dowiozło.
4/5

#giereczkowo #Destiny

Co więcej, teraz im wierzę, że jakkolwiek jest to koniec sagi światła i mroku, to nie jest koniec #Destiny. Za dwa dni rusza Episode Echoes i mamy też dostać wgląd w przyszłość marki. Jeżeli poziom #TheFinalShape zostanie utrzymany - widzę ją w bardzo ciepłych barwach.
5/5

#giereczkowo