Mamy tu jakiś humanistów? Pewnie ich to głównie zainteresuje, ale wpływ będzie miało na nas wszystkich. Wygląda na to, że czeka nas spora rewolucja jeśli chodzi o język Polski od 1 stycznia 2026.
Najbardziej chyba ucierpią maturzyści w 2026 roku.
Obcokrajowcy, którzy obecnie uczą się języka polskiego też będą marudzić.

Mieszkańcy miast wielką czy małą literą? Rada Języka Polskiego ogłasza rewolucję - rp.pl

https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art40356561-rada-jezyka-polskiego-oglasza-rewolucje-nazwy-mieszkancow-miast-z-wielkiej-litery-sa-tez-inne-wazne-zmiany

> Rada Języka Polskiego uchwaliła zmiany zasad ortografii, które obowiązywać będą od 1 stycznia 2026 r. Od tej daty np. nazwy mieszkańców miast powinniśmy pisać w

#językPolski
#radaJęzykaPolskiego
#rewolucja
#ortografia
#zmiany
#matura
#Wielkalitera
#humanistyka
#język
#słownictwo

Rada Języka Polskiego ogłasza rewolucję. Nazwy mieszkańców miast z wielkiej litery. Są też inne, ważne zmiany

Rada Języka Polskiego uchwaliła zmiany zasad ortografii, które obowiązywać będą od 1 stycznia 2026 r. Od tej daty np. nazwy mieszkańców miast powinniśmy pisać wielką literą, a nie małą, jak dotychczas.

Rzeczpospolita
@wloczykij Rada sobie zdecydowała, nie pytając nikogo o zdanie, tym bardziej zgodę. A referendum to gdzie?!
Bralczyk, weź ty dziadku już niczego psiurwa nie wymyślaj, bo ta ledwie zipiąca polska edukacja już całkiem na ryj padnie!
Lepiej się weź za "wytłumaczanie" postaw jełopom wychodzącym z podstawówek, bo chwilami oczy idzie połamać. Buractwo na maturach pisze "jak" zamiast "gdy/kiedy" i tym podobne kwiatki. Normalnie ręce i cycki opadają, bo tego ich uczą w szkołach kolejne edukacyjne ameby.
@MartinBe
Co do reform, to się zgodzę, bo jak nasz kochany kraj zaczął reformować edukację 20 lat temu, tak do tej pory chyba co roku jakieś zmiany wprowadzają i póki co, jedyne zmiany jakie widzę, są na gorsze. Uczniowie bardziej się stresują, a jakiś znaczących zmian w rankingach szkół/uczelni jakoś nie widzę.
@wloczykij O jakich w ogóle rankingach można tutaj mówić, gdy słyszy się od dyrektorki szkoły teksty typu "a po cholerę chcecie zdawać matury, skoro i tak jesteście na to za głupi, a tylko będziecie tym zaniżać opinie szkoły w guglu?", rzucane pod adresem uczniów szkoły? Dyrektorka jednej z większych szkół w Krakowie takie hasła strzela publicznie na apelu?! Ręce i cycki opadają po prostu i ma się ochotę pójść z tym do kuratorium i prokuratora. A to tylko jeden z kilkunastu jej grubszych tekstów