Wielki narodowy marsz, wielki lider, wielki Tusk. Tak mniej więcej to wygląda w głównych libkowych mediach.
W Faktach dominujący, pokazywany od dołu niczym pomnik, na zmianę z wielką biało-czerwoną flagą z tłumem w tle. Ten obraz ma się utrwalić w głowach ludzi i dać im do zrozumienia, kto tu jest szefem i jaka partia jest dominantą na tym biegunie sceny politycznej.
To, co uderzało to praktycznie brak treści w głównym przemówieniu, poza narodowym przekazem o Polsce, Polakach i miłości do narodu. Tak tworzy się pusty, beztreściowy worek do którego ludzie mają wrzucać swoje marzenia i oczekiwania, a potem politycy go zawiążą i wrzucą do politycznego bagna. Mobilizowanie pustosłowiem, żeby dać im carte blanche, a oni już się potem zastanowią jakie „sprawy” ewentualnie zrealizują. Albo nie.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/marsz-dominatora/


