Zaczyna mnie zastanawiać, jak daleko może pójść hejt w tej kampanii wyborczej…
Wiemy z przeszłości, że różne akty przemocy zdarzały się przy skrajnych stanowiskach (Kennedy, King, Milk w USA, w Polsce – Narutowicz, Adamowicz)
Czy powtórka jest możliwa 🤔?