Koniec 3G w Plusie? Operator ogłasza zmiany i imponujący zasięg 5G

Plus oficjalnie potwierdził rozpoczęcie przygotowań do wygaszenia technologii 3G. Operator zamierza przenieść ciężar obsługi ruchu na nowocześniejsze standardy 4G/LTE oraz 5G. Co to oznacza dla klientów i czy musisz wymienić kartę SIM? Sprawdzamy.

Plus poinformował o strategicznej decyzji dotyczącej przyszłości swojej infrastruktury. Operator planuje zastąpienie wysłużonej technologii 3G rozwiązaniami opartymi o 4G/LTE. Ruch ten jest naturalnym krokiem w rozwoju sieci, podyktowanym potrzebą lepszego wykorzystania dostępnych częstotliwości.

Dlaczego Plus rezygnuje z 3G?

Technologia 3G, choć przez lata była standardem, dziś staje się wąskim gardłem. Przełączenie pasm zajmowanych obecnie przez 3G na potrzeby 4G/LTE ma przynieść użytkownikom wymierne korzyści. Operator obiecuje poprawę jakości usług, stabilniejsze połączenia głosowe i przyspieszenie dostępu do internetu mobilnego.

Warto zaznaczyć, że Plus nie podał jeszcze sztywnego harmonogramu wyłączeń, ale zapowiedział, że będzie o tym informować na bieżąco.

Imponujący zasięg 5G w Polsce

Równolegle z planami wygaszania starszych technologii, Plus chwali się statystykami dotyczącymi sieci piątej generacji. W zasięgu 5G Plusa znajduje się już ponad 26 milionów mieszkańców Polski.

Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dotyczące najszybszego wariantu sieci – 5G Ultra. Z tego rozwiązania może już korzystać blisko 17 milionów osób. To pokazuje, że inwestycje operatora w nowoczesną infrastrukturę nabierają tempa, a „autostrady danych” docierają do coraz mniejszych miejscowości.

Czy musisz wymienić telefon lub kartę SIM?

To najważniejsze pytanie dla użytkowników. W związku z planowanymi zmianami, Plus zachęca do weryfikacji swojego sprzętu. Jeśli korzystasz ze starszego telefonu, który obsługuje maksymalnie sieć 3G, po jej wyłączeniu możesz stracić dostęp do internetu, a jakość rozmów może spaść (telefon przełączy się na 2G, które choć jest starszą technologią, wciąż działa).

Jeżeli w tym momencie w waszych głowach pojawia się pytanie, „dlaczego 3G znika, a „prastare” 2G zostaje?”, to wyjaśniam.

Choć na pierwszy rzut oka wyłączanie nowszej technologii łączności, a pozostawienie starszej może wydawać się nielogiczne, to bardzo pragmatyczne podejście. Sieć 3G stała się „technologią środka” – zajmuje cenne pasma częstotliwości, nie oferując ani szybkości 4G/5G, ani specyficznej użyteczności 2G. Ten najstarszy standard (2G) pełni dziś kluczową rolę „systemu nerwowego” dla milionów urządzeń M2M (Machine-to-Machine). Na modułach 2G wciąż opiera się działanie wielu bankomatów, zdalnie odczytywalnych liczników energii, systemów alarmowych czy lokalizatorów GPS. Ich masowa wymiana byłaby operacją niezwykle kosztowną i skomplikowaną, dlatego 2G pozostanie z nami jeszcze przez długi czas jako bezpieczna baza dla infrastruktury i awaryjny system dla rozmów głosowych.

Koniec barier? Urządzenia ze Snapdragonem prześlą pliki na iPhone’a przez Quick Share

#3g #5g #5gUltra #kartaSim #lte #news #plus #polkomtel #telekomunikacja #wylaczenie3g #zasieg

Ukryty haczyk w iPhone 17 Pro. Polacy dostaną smartfona z mniejszą baterią

Jednym z kluczowych argumentów, jakimi Apple chwaliło się podczas premiery iPhone’a 17 Pro i Pro Max, był znacząco wydłużony czas pracy na baterii. Okazuje się jednak, że nie wszyscy klienci na świecie otrzymają modele z topowymi osiągami w tej kwestii.

Istnieje istotna różnica w specyfikacji, która sprawia, że smartfony sprzedawane w Europie, w tym w Polsce, będą działać na jednym ładowaniu krócej niż ich amerykańskie odpowiedniki.

Powód tej rozbieżności jest czysto techniczny i sprowadza się do obecności fizycznego slotu na kartę SIM. W krajach takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia czy Meksyk, Apple sprzedaje modele wyłącznie z obsługą technologii eSIM. Pozwoliło to na zaoszczędzenie cennego miejsca wewnątrz obudowy, które inżynierowie przeznaczyli na montaż fizycznie większego ogniwa baterii. Niestety, na rynkach europejskich, w tym w Polsce, wciąż w sprzedaży dostępne będą wersje z tradycyjną tacką na kartę SIM.

iPhone 17 Pro i Pro Max oficjalnie. Nowa konstrukcja, czip A19 Pro i 8-krotny zoom optyczny

Przekłada się to na wymierne różnice. W Stanach Zjednoczonych Apple deklaruje 30 godzin odtwarzania wideo dla iPhone’a 17 Pro i aż 35 godzin dla wariantu Pro Max. Tymczasem w oficjalnej specyfikacji technicznej na rynki europejskie, brytyjskie czy australijskie, te wartości wynoszą odpowiednio 28 i 33 godziny. Oznacza to, że europejscy klienci, nawet jeśli zamierzają korzystać wyłącznie z eSIM, otrzymają urządzenie z baterią zapewniającą o dwie godziny krótszy czas pracy.

Warto jednak zaznaczyć, że nawet w „uboższej” wersji, iPhone 17 Pro z fizycznym slotem SIM i tak oferuje znaczący postęp względem poprzednika. Dla porównania, iPhone 16 Pro pozwalał na 22 godziny odtwarzania wideo, podczas gdy jego następca w wersji europejskiej wytrzyma 28 godzin, co stanowi poprawę o 27%. W przypadku modelu Pro Max jest to wzrost z 29 do 33 godzin, czyli o około 13%. Różnica jest więc odczuwalna, choć świadomość istnienia jeszcze lepszej wersji może pozostawić pewien niedosyt.

iPhone 17 Pro i 17 Pro Max pokazane na wrześniowym evencie Apple

#Apple #bateria #czasPracy #eSIM #europa #iPhone17Pro #iPhone17ProMax #kartaSim #news #Polska #różniceWSpecyfikacji