#NowListening #TerazSlucham #musicwomenwednesday #electro #rock #buyCD #SierraVeins #darksynth #music

Hosanna!, nareszcie! przyleciała, na fizycznej płycie CD! :)

Sierra (Veins) "A Story of Anger"

Gdy ze 2 lata temu gdzieś tam przypadkiem usłyszałem ten album, porwał mnie od pierwszych dźwięków. Bez sensu chwilę zwlekałem zanim zdecydowałem, że może jednak sobie ten album zakupię, i nagle zonk, nakład wyczerpany. Smuteczek. Porzuciłem nadzieję prawie całkiem, gdy nagle zobaczyłem, że znów jest! Wznowienie, pod nową nazwą (Sierra Veins), ale co tam - ważne, że muza ta co trzeba ;)

Nie jestem jakimś wielkim fanem elektroniki, ale ta masuje mi mózg należycie. Pewnie dlatego, że budowę te kawałki mają dość rockową, a nie stricte elektoniczno-techniawkową (choć i takie bywają zacne, nie ukrywam), a do tego brzmią potężnie. I pewnie gdyby ktoś zrobił wersję z dodatkowymi gitarami, obstawiam, że wystarczyłoby dograć dodatkową ścieżkę, i byłoby git. Tylko czy jest sens to robić? Ciężar i mrok już tu są.

Drugą płytę kupiłem od razu, nie ma co czekać na wyczerpanie nakładu ;)

Polecam i zalecam.

https://www.youtube.com/watch?v=Z8ifO4F10Y8