Dzisiaj na treningu moja trenerka była bardzo z siebie zadowolona. Generalnie biorąc pod uwagę, że praktycznie musiała mnie zeskrobywać z maty po godzinie, nie dziwię się jej wcale.
Nie ma to jak satysfakcja z dobrze wykonanej pracy.
Myślę, że ona naprawdę chce, żebym dobiegła do mety w czasie poniżej 2 godzin na #BiegPiastow #Nocna12 ;) No nic, zobaczymy.
