Znacie jakąś organizację, która mogłaby pomóc studentowi w spektrum (Politechnika Gdańska) w zdobyciu dofinansowania na projekt naukowy (prace nad wynalezkiem) z zakresu zielonej energii/efektywności energetycznej?

#innowacje #solarpunk #autyzm #wynalazki #przedsiębiorczość #grant #stypendium

Zespół Patologicznego Unikania (PDA)

https://centrum-zmian.pl/article/zespol-patologicznego-unikania-pda

Zespół Patologicznego Unikania (Pathological Demand Avoidance, PDA) to jedno z zachowań związanych ze spektrum autyzmu. Charakteryzuje się skrajną trudnością w akceptowaniu i spełnianiu żądań oraz oczekiwań, co może obejmować zarówno codzienne obowiązki, jak i bardziej skomplikowane zadania.

#autyzm

Zespół Patologicznego Unikania (PDA) - Rozpoznanie, Objawy, Wsparcie i Strategie - Centrum Zmian – Profesjonalna Psychoterapia i Wsparcie Psychologiczne – Piaseczno – Nowa Wola – Konstancin-Jeziorna

Dowiedz się, czym jest Zespół Patologicznego Unikania (PDA), jak objawia się u dzieci i dorosłych oraz jakie są skuteczne strategie wsparcia i radzenia sobie z ekstremalnym unikaniem żądań. Informacje dla rodziców, nauczycieli i terapeutów o potrzebie kon

Przez większość życia może raz zdarzyło mi się coś zgubić. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zgubiłem już dwie rzeczy. Do tego stopnia, że nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie, w którym momencie ostatnio je widziałem — a raczej do tego stopnia, że byłem przekonany, że je mam na sobie do momentu, w którym zauważyłem, że ich nie ma. Czuję się jakbym tracił rozum.

Nie pomaga też wychowanie w poczuciu winy za każdy błąd. Ani to, że otaczający mnie ludzie lekceważą to, więc mam jeszcze dodatkowe poczucie winy, że mam poczucie winy. I braku zrozumienia.

#autyzm

Właśnie dostrzegłem, że coraz większym (ważniejszym) wyzwaniem życia codziennego jest rozróżnianie w otaczających mnie ludziach

przejawów autyzmu i ADHD

od "zwykłych" nerwic, lęków i zaburzeń osobowości.

Po prostu ludzi z autyzmem lub ADHD jest tak wielu, że tego czynnika nie można już pomijać w codziennym życiu. Przecież to ważne, czy znajomy X zachowuje się tak a nie inaczej z powodu "zwykłych" lęków czy jednak podłożem jest #autyzm lub #ADHD.

Do tego wniosku doszedłem, gdy dotarło do mnie, że zachowania znanej mi osoby już nie da się dalej traktować jako zwykłej nerwicy, lecz że są jakieś głębsze przyczyny (czyli przypuszczalnie autyzm).

Są te dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej niż zwykle i zastanawiam się, czy kiedyś kogoś sobie znajdę. Problem w tym, że jest cały szereg rzeczy, które zdają się być niezwykle rzadkie, a dla mnie co najmniej pożądane ­— skutek kombinacji spektrum i związanej z nim wrażliwości na bodźce, bogatej wyobraźni i traum z poprzednich związków.

Na szybko mogę wyliczyć, że moja dziewczyna nie mogłaby palić, popierać kapitalizmu, używać mocnych zapachów, nosić hałaśliwych butów, biżuterii, piercingów, makijażu, długich paznokci, długich/grubych rzęs… i jeszcze pewnie znalazłoby się parę problemów, gdybym się przyjrzał. I dosyć jasne jest, że z czasem będzie tego coraz więcej…

#autyzm

Czy spektrum autyzmu może przypominać supermoc? Cóż, może czasami.

To ten rodzaj supermocy jak posiadanie ciężkiego karabinu maszynowego zamiast dłoni. Cóż, są dni, kiedy naprawdę czujesz, że przydałby ci się taki. W teorii to może brzmieć jak spoko rzecz.

Nie sprawdza się natomiast, kiedy musisz otworzyć słoik. A w moim życiu zdecydowanie więcej jest sytuacji wymagających otwierania słoików, niż strzelania do nich. A to, co wydawało się fajne w teorii, jakoś ludziom przestaje się podobać, kiedy dotyczy to faktycznie *ciebie*. Tak jakbyś miał jakikolwiek wybór.

#autyzm

Wiecie, co jest naprawdę zryte w polskim wychowaniu? Człowiek uczy się oczekiwać wyłącznie krytyki i sarkazmu.

Ktoś prawi ci komplement? W najlepszym wypadku czujesz się nieswojo, w najgorszym podejrzewasz, że nie złapałeś sarkazmu.

Kiedyś czytałem tu zachętę, by prawić obcym ludziom komplementy. Nie wiem, czy będę kiedyś potrafił się złamać. Będę bał się, że mój komplement zostanie błędnie zinterpretowany, albo jako złośliwość, albo jako "pewnie czegoś chce".

#Polska #autyzm

Nie dla mnie - jestem jaki jestem i nie koniecznie chcę to wiedzieć. Kolega mi podesłał - nie wiem dlaczego (?)
#autyzm

https://www.youtube.com/watch?v=UD_lLucV-qA

Autyzm (ASD) u mnie – trudności, których nikt nie widzi

YouTube

Są takie dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej, i zastanawiam się nad swoim życiem. Nigdy nie było mi łatwo szukać "drugiej połówki", a w wieku 36 lat mam wątpliwości, czy byłbym jeszcze w stanie odezwać się do kogokolwiek nowego. Rozmyślam więc, i dochodzę do wniosku, że lepiej wiązać się za młodu.

Po pierwsze, człowiek ma wtedy mniej bagażu emocjonalnego. Już jako dziecko musiałem stawiać czoła wizjom wszystkiego, co może pójść źle. Z wiekiem wiem tylko, o ile więcej rzeczy może pójść źle — i o ile ciężej to zniosę.

Po drugie, człowiek ma mniej przyzwyczajeń i oczekiwań. Spekuluję, że kiedy ludzie się zwiążą ze sobą wcześnie, to jednak układają sobie życie "razem", wpływają na siebie. Dziś trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś inny może być podobny do mnie. A wielu z moich przyzwyczajeń zmieniać albo nie chcę, albo wprost nie jestem w stanie. Oczekiwać od drugiej osoby zmian i poświęceń też nie chcę. Zresztą, podejrzewam, że żeby być szczęśliwy potrzebuję znaleźć osobę, która faktycznie odczuwa podobnie jak ja, a nie tylko dostosowuje się do mnie…

Po trzecie, człowiek ma dużo więcej czasu. Fakt, ja staram sobie układać życie tak, żeby w razie potrzeby móc wygospodarować trochę czasu. Ale i tak byłoby znacznie trudniej niż dawniej.

Czasem trafiam na informacje o tym, jak się żyje komuś, kto mi się kiedyś podobał. I myślę sobie, jak bardzo jesteśmy dziś do siebie podobni — ale jednocześnie się różnimy. I wtedy zaczynam zastanawiać się, czy gdybyśmy wtedy się związali, to czy jej życie nie potoczyłoby się inaczej? Czy nie okazałbym się dla niej ciężarem, przez który nigdy nie zrealizowałaby swoich pasji? Choć mogłoby być również odwrotnie — moje życie mogłoby potoczyć się inaczej, i moglibyśmy dzielić te pasje.

#autyzm