Naszym celem jest przeciwdziałanie problemom społecznym: rasizmowi, neofaszyzmowi, ksenofobii i dyskryminacji. Na stronie można zapoznać się m.in. z elektroniczną wersją magazynu „NIGDY WIĘCEJ” oraz efektami monitoringu zdarzeń o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym „Brunatna Księga”, dowiedzieć się o naszej działalności w ramach kampanii „Wykopmy Rasizm ze Stadionów”, „Muzyka Przeciwko Rasizmowi” i „R@cism Delete” oraz o aktywności Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, a także skorzystać ze zbiorów Czytelni i archiwum materiałów multimedialnych.
Znacie jakąś organizację, która mogłaby pomóc studentowi w spektrum (Politechnika Gdańska) w zdobyciu dofinansowania na projekt naukowy (prace nad wynalezkiem) z zakresu zielonej energii/efektywności energetycznej?
#innowacje #solarpunk #autyzm #wynalazki #przedsiębiorczość #grant #stypendium
Zespół Patologicznego Unikania (PDA)
https://centrum-zmian.pl/article/zespol-patologicznego-unikania-pda
Zespół Patologicznego Unikania (Pathological Demand Avoidance, PDA) to jedno z zachowań związanych ze spektrum autyzmu. Charakteryzuje się skrajną trudnością w akceptowaniu i spełnianiu żądań oraz oczekiwań, co może obejmować zarówno codzienne obowiązki, jak i bardziej skomplikowane zadania.
Dowiedz się, czym jest Zespół Patologicznego Unikania (PDA), jak objawia się u dzieci i dorosłych oraz jakie są skuteczne strategie wsparcia i radzenia sobie z ekstremalnym unikaniem żądań. Informacje dla rodziców, nauczycieli i terapeutów o potrzebie kon
Przez większość życia może raz zdarzyło mi się coś zgubić. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zgubiłem już dwie rzeczy. Do tego stopnia, że nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie, w którym momencie ostatnio je widziałem — a raczej do tego stopnia, że byłem przekonany, że je mam na sobie do momentu, w którym zauważyłem, że ich nie ma. Czuję się jakbym tracił rozum.
Nie pomaga też wychowanie w poczuciu winy za każdy błąd. Ani to, że otaczający mnie ludzie lekceważą to, więc mam jeszcze dodatkowe poczucie winy, że mam poczucie winy. I braku zrozumienia.
Właśnie dostrzegłem, że coraz większym (ważniejszym) wyzwaniem życia codziennego jest rozróżnianie w otaczających mnie ludziach
przejawów autyzmu i ADHD
od "zwykłych" nerwic, lęków i zaburzeń osobowości.
Po prostu ludzi z autyzmem lub ADHD jest tak wielu, że tego czynnika nie można już pomijać w codziennym życiu. Przecież to ważne, czy znajomy X zachowuje się tak a nie inaczej z powodu "zwykłych" lęków czy jednak podłożem jest #autyzm lub #ADHD.
Do tego wniosku doszedłem, gdy dotarło do mnie, że zachowania znanej mi osoby już nie da się dalej traktować jako zwykłej nerwicy, lecz że są jakieś głębsze przyczyny (czyli przypuszczalnie autyzm).
Są te dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej niż zwykle i zastanawiam się, czy kiedyś kogoś sobie znajdę. Problem w tym, że jest cały szereg rzeczy, które zdają się być niezwykle rzadkie, a dla mnie co najmniej pożądane — skutek kombinacji spektrum i związanej z nim wrażliwości na bodźce, bogatej wyobraźni i traum z poprzednich związków.
Na szybko mogę wyliczyć, że moja dziewczyna nie mogłaby palić, popierać kapitalizmu, używać mocnych zapachów, nosić hałaśliwych butów, biżuterii, piercingów, makijażu, długich paznokci, długich/grubych rzęs… i jeszcze pewnie znalazłoby się parę problemów, gdybym się przyjrzał. I dosyć jasne jest, że z czasem będzie tego coraz więcej…
Czy spektrum autyzmu może przypominać supermoc? Cóż, może czasami.
To ten rodzaj supermocy jak posiadanie ciężkiego karabinu maszynowego zamiast dłoni. Cóż, są dni, kiedy naprawdę czujesz, że przydałby ci się taki. W teorii to może brzmieć jak spoko rzecz.
Nie sprawdza się natomiast, kiedy musisz otworzyć słoik. A w moim życiu zdecydowanie więcej jest sytuacji wymagających otwierania słoików, niż strzelania do nich. A to, co wydawało się fajne w teorii, jakoś ludziom przestaje się podobać, kiedy dotyczy to faktycznie *ciebie*. Tak jakbyś miał jakikolwiek wybór.
Wiecie, co jest naprawdę zryte w polskim wychowaniu? Człowiek uczy się oczekiwać wyłącznie krytyki i sarkazmu.
Ktoś prawi ci komplement? W najlepszym wypadku czujesz się nieswojo, w najgorszym podejrzewasz, że nie złapałeś sarkazmu.
Kiedyś czytałem tu zachętę, by prawić obcym ludziom komplementy. Nie wiem, czy będę kiedyś potrafił się złamać. Będę bał się, że mój komplement zostanie błędnie zinterpretowany, albo jako złośliwość, albo jako "pewnie czegoś chce".