Najpierw piszczały ups-y, że przerwa w dostawie prądu. 3 razy. Następnie bardzo silny wiatr zaczął targać okiennicami. Ale jak piorun strzelił gdzieś bardzo niedaleko, z niemal ogłuszającym dźwiękiem, to już wstałem. Burza. Dość szybko przeszła i teraz słońce ;)
A Wy jaka mieliście pobudkę?







