Ars Technica tested Chrome's Auto Browse agent. Their verdict: "capable of impressive things, but can also crash and burn spectacularly." This matches what I see in the agent space generally. The gap between demos and reliable production use is still wide.
WebMCP's structured tool approach is one way to close that gap. Give agents explicit contracts instead of letting them figure out the UI.
#ChromeAutoBrowse #AIAgents #WebMCP #MCP #WebDev

Google just integrated Gemini’s auto‑browse feature into Chrome, letting the model surf the web in real time. Meanwhile, Moltbot now offers an always‑on AI experience, powered by open‑source LLMs. Both moves push AI closer to everyday browsing. Curious how these changes could affect your workflow? Read the full story. #GeminiAI #ChromeAutoBrowse #Moltbot #OpenSourceLLM

🔗 https://aidailypost.com/news/google-adds-gemini-autobrowse-chrome-moltbot-gains-alwayson-ai-users

Chrome sam zarezerwuje hotel i przekopie sklepy. „Auto Browse” to rewolucja, na razie w USA, ale…

Google właśnie przestał bawić się w półśrodki. Do przeglądarki Chrome trafia funkcja „Auto Browse” napędzana modelem Gemini 3.

To koniec epoki, w której AI służyło tylko do generowania tekstu. Teraz sztuczna inteligencja przejmuje kursor, klika w linki i wypełnia formularze za ciebie.

Agent, który ma „ręce”

Nowa funkcja to tzw. doświadczenie sprawcze. Jak to działa w praktyce? Zamiast szukać samemu, wpisujesz w Gemini polecenie: „Znajdź mi loty do Chicago i hotel na lipiec, porównaj ceny w trzech serwisach i wybierz najtańszą opcję”. W tym momencie Chrome otwiera nową kartę (oznaczoną specjalną poświatą i ikoną iskierki), a ty… patrzysz. Widzisz, jak wirtualny kursor przesuwa się po ekranie, klika w linki, wpisuje daty do wyszukiwarek i zbiera dane. Wszystko dzieje się na twoich oczach, a postęp prac widzisz w panelu bocznym.

Ty w tym czasie możesz pracować na innej karcie – agent działa w tle.

Zakupy i biurokracja w trybie auto

Google pokazuje konkretne scenariusze, które brzmią jak marzenie każdego leniwego internauty (czyli nas wszystkich):

  • Zakupy ze zdjęcia: wrzucasz fotkę imprezy w stylu lat 2000. i mówisz: „Znajdź w sklepie (tu nazwa sklepu) dekoracje, które pozwolą odtworzyć ten klimat. Dodaj je do koszyka, ale nie wydaj więcej niż (tu pada kwota)”. AI rozpoznaje obiekty, szuka ich odpowiedników, sprawdza ceny i wrzuca do koszyka.
  • Formularze: „Użyj danych z tego arkusza, żeby zarejestrować cały zespół w tym formularzu online”. AI kopiuje nazwiska i stanowiska, pole po polu.

Bezpiecznik

To brzmi przerażająco (AI robiące zakupy?), ale Google wdrożył hamulce.

  • Płatności: AI może dodać produkty do koszyka i przejść do kasy, ale ostateczne kliknięcie „Kup” musi wykonać człowiek.
  • Hasła: agent może korzystać z Menedżera haseł Google, ale za każdym razem musisz go do tego upoważnić.
  • Media społecznościowe: AI może napisać posta i przygotować go do publikacji, ale nie wyśle go bez twojej zgody. W każdej chwili możesz też kliknąć „Przejmij zadanie” i odzyskać kontrolę nad myszką.

Co z Polską?

Funkcja od dzisiaj trafia do subskrybentów pakietów AI Pro i AI Ultra w USA. Co to oznacza dla nas? Biorąc pod uwagę, że Google właśnie oficjalnie wprowadziło w Polsce nowe pakiety subskrypcyjne (AI Plus) i wyceniło je w złotówkach, możemy być ostrożnymi optymistami. Technologia „Auto Browse” jest ściśle powiązana z modelem Gemini 3, który jest częścią tych płatnych pakietów. Jeśli unijne regulacje cyfrowe nie staną na przeszkodzie, funkcja powinna trafić również do nas, ale póki co, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Google AI Plus wchodzi do Polski. Gemini 3 Pro i 200 GB chmury za połowę dotychczasowej ceny

#automatyzacjaPrzeglądarki #ChromeAutoBrowse #Gemini3Agent #GoogleAIPro #news #sztucznaInteligencjaWChrome