Jeszcze zanim Franek Sterczewski wraz z trójką innych obywateli Polski został porwany przez Izrael z pokładu statku płynącej po wodach międzynarodowych, minister Sikorski robił “zabawną” sondę na TT, gdzie pytał ludzi, czy w razie deportacji poseł powinien zwrócić państwu kosztu sprowadzenia go z powrotem.
Już po porwaniu, zarówno szef MSZ, jak i premier Tusk przestrzegali przed tego rodzaju wpadaniem w “tarapaty”; premier również podkreślał, że to są duże koszty dla państwa.
Być może pamiętacie, bo wrzucałem info w media społecznościowe, że postanowiłem sprawdzić, jakie realnie to są koszty dla państwa. Napisałem więc maila do MSZ w trybie dostępu do informacji publicznej. Wczoraj dostałem odpowiedź, w życiu nie zgadniecie, jaką.







