Nie sądzę aby to był adekwatny punkt odniesienia. Sytuacja na Ukrainie ma nieporównywalnie większy wpływ na bezpieczeństwo w kraju niż cokolwiek akurat dzieje się na Bliskim Wschodzie.
Cóż za oderwane od rzeczywistości porównanie. Kogo obchodzi Gaza, Bejrut i Teheran? Wystarczająco łatwo mogę sobie zobrazować sytuację na Ukrainie.