Dawno temu, na jakiejś rowerowej grupie, polecono mi sposób na naprawę rozdartej wiatrówki: kupowany z metra, super lekki i samoprzylepny materiał używany do naprawy namiotów (a może żagli?). Jasny, prawie przeźroczysty.
Rzeczywiście sprawdził się świetnie, ale gdzieś posiałem resztę rolki i nie mogę teraz namierzyć co to było. Macie jakiś pomysł?
Update: dzięki podpowiedzi @wariat o paralotniach namierzyłem tamten materiał, to Skytex.
