Dawno temu, na jakiejś rowerowej grupie, polecono mi sposób na naprawę rozdartej wiatrówki: kupowany z metra, super lekki i samoprzylepny materiał używany do naprawy namiotów (a może żagli?). Jasny, prawie przeźroczysty.

Rzeczywiście sprawdził się świetnie, ale gdzieś posiałem resztę rolki i nie mogę teraz namierzyć co to było. Macie jakiś pomysł?

#drogieFedi #drogiBlipie

Update: dzięki podpowiedzi @wariat o paralotniach namierzyłem tamten materiał, to Skytex.

@LukaszHorodecki a podobna rzecz, ale czarna albo zupełnie przezroczysta?

@kasica Znalazłem dokładnie ten materiał, którego używałem wcześniej, to Skytex. Mają też wersję czarną:

https://allegro.pl/oferta/pasek-tkaniny-samoprzylepnej-skytex-do-napraw-18391414663

@LukaszHorodecki dzięki! A czy jest to grube, czy raczej cienkie? Mnie by się przydało możliwie cieniutkie

@kasica @LukaszHorodecki To jelito Inki.

(pszprszm, sama wyjdę)

@kasica Cieniutkie. Nie wiem, czy coś zobaczysz na tym zdjęciu, ale tak wygląda łata, którą nakleiłem na ultralekką wiatrówkę co najmniej pięć lat temu. Przy zwykłym noszeniu nawet nie czuję, że coś jest naklejone. Tkanina trochę pożółkła, ale trzyma nadal.
@LukaszHorodecki dzięki, wygląda to super (też mam kurtkę do załatania)