Dawno, dawno temu, świat był nieco prostszy. Gdy ktoś o złośliwych zamiarach odnajdował jakąś ciekawą lukę w oprogramowaniu, to próbował sam ją w jakiś sposób wykorzystać. Na przykład tworząc jakiegoś śmiesznego bądź nie wirusa. Albo, nieco później, gdy pojawił się na to rynek - sprzedawał ją brokerom czy firmom produkującym różne Pegasusy tego świata. Tylko to już historia. Dlaczego? O tym opowiadam w najnowszym filmie 👇
https://zurl.co/kD3W8
Czy aktualizacje mają jeszcze sens?

YouTube
@mateuszchrobok Dobra informacja jest chyba taka że wszyscy mogą szukać tych podatności za pomocą AI, twórcy aplikacji czy oprogramowania także, ostatnio np. Mozilla przy współpracy z Anthropic szukała takich luk w Firefoxie. Wiec wyścig wciąż trwa, ale na innych zasadach.