Potrafię sobie wyobrazić ekscytację dziennikarzy Reutersa, którzy jak po nitce do kłębka na podstawie szczątkowych informacji dotarli do bardziej wiarygodnych dowodów na to, kim jest Banksy. Powstaje pytanie, czy słusznie zrobili, ujawniając prawdziwą tożsamość artysty, czy nie odbiera to czegoś jego sztuce.

https://www.reuters.com/investigates/special-report/global-art-banksy/

@avolha zasmuciłem się widząc, że go zdemaskowali. Wolałem nie wiedzieć, kim jest (tzn. nadal nie wiem). I wolałem, żeby inni też nie wiedzieli. To było wyjątkowe w świecie pełnym inwigilacji.