W Jedynce #PolskieRadio usłyszałam, że #Facebook zablokował konto Grupy Ekologicznej - stowarzyszenia, które opiekuje się bocianami i bada ich przeloty.

Gdy jeszcze miałam FB, śledziłam Grupę. Sprawdzałam, gdzie znajdują się bociany, które Grupa wyposażyła w nadajniki - na mapkach było widać bocianią drogę.

Obecnie bociany są m.in na Bliskim Wschodzie, w drodze do nas. Jeśli dobrze zrozumiałam, FB zablokował Grupę ze względu na podejrzenie terroryzmu. Mapka drogi bociana objęła teren Izraela.

Sytuacja jest oczywiście absurdalna.

Pewnie powinnam życzyć Grupie Ekologicznej, żeby odzyskała stronę, bo mnóstwo ludzi ją śledziło i była bardzo pożyteczna.

Ale jednak chyba bardziej życzę nam wszystkim, żeby FB szczezł, jak i inne tego typu zamknięte sieciówki, a ludzie przenieśli się w miejsca bez algorytmów. Wszyscy bylibyśmy od tego zdrowsi.

#SocialMedia #Facebook #Bociany

@barabasz
Tylko jak znam życie, wiele osób z ich niewolniczą mentalnością w zakresie korzystania z narzędzi technofeudałów, to prędko to nie nastąpi, bo „przecież tu są wszyscy, a tam (w domyśle Fediwersum, np. Mastodon) nikogo nie ma. No i jak to obserwować skoro samo komentowanie i lajeczkowanie nie działa, tylko muszę czekać, aż ktoś „popchnie” mój post dalej? No i jak to obserwować, skoro nie ma algorytmu? No i całe to Fedi jest podejrzane, bo nie wyświetlają się reklamy, a jak to może działać bez pieniędzy z reklam, więc pewnie finansuje to jakiś Soros.”
Sprawy nie ułatwia także owczy pęd nawet urzędów czy ministerstw do prowadzenia profili na FB i XT, zamiast publikowania informacji na swych oficjalnych stronach, „bo tam nikt nie zagląda”. Szczytowym takiej mentalności była odpowiedź podczas pandemii janusza cieszyńskiego, gdy był wiceministrem zdrowia. Zapytany o to dlaczego bardzo ważny komunikat nie został opublikowany na oficjalnej rządowej stronie Ministerstwa Zdrowia, tylko na XT, odrzekł z nieskrywanym zdumieniem: „Bo tam nikt nie zagląda.”
O istnieniu RSS-ów to nawet nikt z nich chyba nie wie.
Nie biorą pod uwagę, że pomimo nawet sporej ilości osób obserwujących może to docierać tylko do garstki z nich, gdyż algorytmy FB nagle ograniczą zasięg, „bo tak”. A najgorzej gdy profil zostanie zablokowany, tak jak w opisanym przez Ciebie przykładzie, to wtedy jest larmo i rozpacz, bo często publikowane tam wpisy były pisane bezpośrednio, więc nie istnieją żadne ich kopie. Fotografie i filmy przynajmniej zazwyczaj znajdują się w pamięci smarkfonów i aparatów fotograficznych, którymi je wykonano.
@barabasz
Przewrotnie napiszę, że skoro już nawet FB, znany z promowania przeróżnych form nienawiści i terroryzmu pośrednio „uznał” działnia państwa izrael za terrorystyczne, to tylko wyjątkowi fanatycy mogą zaprzeczać ludobójstwu Palestyńczyków w Strefie Gazy i Rafah (?) prowadzonemu „rękami” idf, a także terrorystycznym działaniom poza terenem własnego państwa, czyli aktualnie w Libanie i Iranie, co może ulec zmianie. I nie pomoże symetryzowanie tej militarystycznej polityki z działaniami hamasu i hezbollachu oraz „zuego” Iranu.

@olgamatna Może to nie wybrzmiało idealnie z mojego posta, ale FB uznał za terrorystyczne nie działania Izraela, tylko Grupy Ekologicznej, bo w jej poście była mapka Izraela z oznaczoną drogą przelotu bociana.

Chyba że żartujesz - bo nie jestem pewna?

@barabasz
Wiem, że wprost uznał grupę za terrorystczną, natomiast na fali mego wisielczgo humoru napisałam, że pośrednio „uznał” (teraz w tekście mego komentarza ujęłam to słowo w „cudzysłów”, żeby ironiczność mej wypowiedzi była łatwiej zauważalna) działania władz państwa izrael za terrorystyczne, aczkolwiek bardzo zła wersja demo AI, za jaką uznaję FB, nie jest człowiekiem, którego wypowiedzi i zachowania można traktować jako wyrażanie jakichś opinii i dążenie do ich realzacji.
Przy okazji „zrzuciłam z wątroby” w zgryźliwo-bezsilnej konwencji me przerażenie tym co wyrabiają władze państwa izrael ostatnio wreszcie wprost wspierane przez administrację rządu usa oraz wywołaną tym wściekłość.