@barabasz Tylko jak znam życie, wiele osób z ich niewolniczą mentalnością w zakresie korzystania z narzędzi technofeudałów, to prędko to nie nastąpi, bo „przecież tu są wszyscy, a tam (w domyśle Fediwersum, np. Mastodon) nikogo nie ma. No i jak to obserwować skoro samo komentowanie i lajeczkowanie nie działa, tylko muszę czekać, aż ktoś „popchnie” mój post dalej? No i jak to obserwować, skoro nie ma algorytmu? No i całe to Fedi jest podejrzane, bo nie wyświetlają się reklamy, a jak to może działać bez pieniędzy z reklam, więc pewnie finansuje to jakiś Soros.”
Sprawy nie ułatwia także owczy pęd nawet urzędów czy ministerstw do prowadzenia profili na FB i XT, zamiast publikowania informacji na swych oficjalnych stronach, „bo tam nikt nie zagląda”. Szczytowym takiej mentalności była odpowiedź podczas pandemii janusza cieszyńskiego, gdy był wiceministrem zdrowia. Zapytany o to dlaczego bardzo ważny komunikat nie został opublikowany na oficjalnej rządowej stronie Ministerstwa Zdrowia, tylko na XT, odrzekł z nieskrywanym zdumieniem: „Bo tam nikt nie zagląda.”
O istnieniu RSS-ów to nawet nikt z nich chyba nie wie.
Nie biorą pod uwagę, że pomimo nawet sporej ilości osób obserwujących może to docierać tylko do garstki z nich, gdyż algorytmy FB nagle ograniczą zasięg, „bo tak”. A najgorzej gdy profil zostanie zablokowany, tak jak w opisanym przez Ciebie przykładzie, to wtedy jest larmo i rozpacz, bo często publikowane tam wpisy były pisane bezpośrednio, więc nie istnieją żadne ich kopie. Fotografie i filmy przynajmniej zazwyczaj znajdują się w pamięci smarkfonów i aparatów fotograficznych, którymi je wykonano.