poza tem wkurw, gdyż boli mnie ząb, który wczorej był robiony, a skoro boli, to może jednak być do kanałowego. snif. na szczęście boli tylko jak gryzę, więc mogę chwilowo nie gryźć.
oczywiście mam ochotę gryźć.
poza tem wkurw, gdyż boli mnie ząb, który wczorej był robiony, a skoro boli, to może jednak być do kanałowego. snif. na szczęście boli tylko jak gryzę, więc mogę chwilowo nie gryźć.
oczywiście mam ochotę gryźć.
Mini odysejki stomatologicznej ciąg dalszy. Surprise, #dentysta sprawdziła, że boli mnie nie ten, co mógł potencjalnie być do kanałowego, tylko drugi obok. Testowo dołożyła wypełnienia i mam obserwować, czy przejdzie.
Trochę porażka, człowiek się mobilizuje, idzie na przegląd i leczyć, póki nie ma większych problemów, jak Boginie przykazało, i dostaje problem. A szczerze powiem, że wiele mnie kosztuje ta mobilizacja do zajęcia się swoim zdrowiem. I bardzo potrzebuję jakichś sukcesów w tej dziedzinie, do przekonania, że warto.
...a na razie są kolejne problemy do ogarniania, kolejne wizyty do polowania terminów na, kolejny lek, co niezbyt działa, itp. A obiektywnie rzecz biorąc nie mam wcale takich wielkich problemów.
Ale znowu rośnie chęć do jebnięcia wszystkim. Niedobrze.