Jedną z rzeczy, których w sobie nie lubię jest prokrastynacja. Dotyczy to oczywiście pracy (chuj z tym tbh), ale tez dobrych rzeczy, typu ananasowe żelki zjadam na końcu (bo najlepsze, idzie z tym żyć), albo odkladam ksiazki, wobec których mam duże oczekiwania na później. No i tym sposobem dopiero dzisiaj czytam Team topologies i ojezusmaria jakie to sztosiwo kurwa dlaczego nie przeczytałem tego wczesniej...

@Smootnyclown
[OT] Zawsze jak widzę słowo prokrastynacja zastanawiam się jak powinno się opisać lamekrastynację i jej objawy. :D

Tak wiem… przepraszam. :D