Mimo że jestem też na innych social mediach, bo tak widzę swoje zadanie - siać ferment tam, gdzie wciąż są ludzie, to nie przestaję propagować Mastodona, jeśli tylko widzę, że ktoś ma już dość wynalazków Zuckerberga i placu zabaw Muska.

Uważam też, że instytucje publiczne szczebla krajowego i lokalnego, oraz politycy i partie, powinny mieć nakaz publikowania komunikatów, jeśli chodzi o social media, wyłącznie na Mastodonie na swoich serwerach. Tu i nigdzie indziej, u żadnego techbrosa.

Wówczas szybko przeniósłby się tu dziennikarzy, bo nie dałoby się śledzić na bieżąco tego, co dzieje się w polityce, bez obecności na Mastodonie. A razem z nimi przyszliby ich czytelnicy.

Europa powinna zacząć działać, a nie tylko gadać na panelach dyskusyjnych, że trzeba budować "cyfrową suwerenność" względem Stanów.

Xavier Woliński

@wolnelewo Z jednej strony prawda. Z drugiej strony czy nie przyszłaby tutaj spora część ścieku z korpo-platform?

Ale w sumie zawsze defederacje są w razie czego... Hmm...

@szkodnix Przyszłaby. Tylko to by był nasz własny ściek, a nie jakiś tam Muskowy czy Zuckerbergowy. 😎

* * *

A tak na poważnie: nieładne i szkodliwe zachowania masowych użytkowników nie byłyby tak dolegliwe, bo na Fedi nie ma algorytmu, który wynagradza za tworzenie treści bardzo emocjonalnych, napędzających kłótnie, paniki i nagonki. Oczywiście bez algorytmu też dużo złego może się wydarzać, ale jednak znacznie, znacznie mniej.
@wolnelewo