Ludzie pracujący za głodowe stawki w krajach afrykańskich biorą udział w trenowaniu modeli AI nie od dziś, a teraz dołożono im jeszcze zdjęcia i nagrania z okularów Mety.
Na czym polega ta praca? W dużym skrócie siedzisz cały dzień i przeglądasz foty oznaczając co na nich się znajduje. Potem te dane służą do trenowania modeli LLM. Długa, żmudna i obciążająca praca za psi pieniądz.
Łatwo się domyślić, że ci ludzie nie oglądają kucyków Pony i zachodów słońca - często dostają materiały drastyczne, które mogą mocno wpływać na psychikę. A teraz mogą przy okazji dostać do oznakowania czyjąś wizytę na tronie albo igraszki w łóżku.
Zastanawiam się, kto o zdrowych zmysłach kupi te okulary i będzie je nosił na co dzień.

