Co mi tam. Jestem panem świata. Polecę na wakacje tam gdzie chce i kiedy chcę. Nawet w pożar albo srodek potencjalnej wojny.
Ale jakby co to będę się gniewał bardzo jak mi nie pomogą. Bo muszą. Muszą?
Co za #brainless
Polak narzekał na brak informa...
Polak narzekał na brak informa...

Polak narzekał na brak informacji od MSZ. Pokazał nam pierwsze wiadomości
Polak, który utknął z rodziną w Szardży, narzekał na brak informacji. — Po co jest ten system Odyseusz? — zastanawiał się w rozmowie z Onetem Paweł Borsucki. W niedzielę o godz. 14.08 czasu lokalnego otrzymał pierwszą wiadomość mailową z zaleceniami. Pojawił się też sms od MSZ, że koszty pobytów pokryje rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie ma informacji o ewentualnych lotów ewakuacyjnych.
