📰 "Wyobraź sobie świat, w którym nikt nie pisze kodu. Nikt nie analizuje danych. Nikt nie planuje podróży, nie negocjuje umów, nie konfiguruje serwerów. Bo robią to agenty. Nie chatbot. Nie asystent. Agentic AI – system, który sam planuje, podejmuje decyzje, uruchamia narzędzia, deleguje zadania innym modelom i iteruje, aż osiągnie cel. Wpisujesz: „Mordeczko, zrób analizę rynku, przygotuj strategię i wdroż MVP”. Agent rozbija to na kroki. Szuka danych. Pisze kod. Testuje. Deployuje. Raportuje. Ty tylko patrzysz. Brzmi jak wygoda. Brzmi jak przyszłość.
[...]
Człowiek coraz częściej staje się „requesterem”, a nie wykonawcą. I tu wchodzi hasło, które brzmi bezpiecznie: human in the loop. Człowiek w pętli decyzyjnej. Kontroler. Nadzorca. Ostatnie kliknięcie należy do Ciebie. Tylko że w praktyce pętla bywa iluzoryczna. Jeśli agent przygotuje analizę, rekomendację i listę opcji, to ilu ludzi realnie weryfikuje każdy krok? Ilu rozumie proces? Ilu tylko zatwierdza? Człowiek w pętli może stać się człowiekiem od przycisku „OK”."

https://sekurak.pl/ai-bez-lukru-35-przyszlosc-w-ktorej-nikt-nic-nie-umie/

#Idiokracja #AI #praca #społeczeństwo

AI bez lukru #35: Przyszłość w której nikt nic nie umie

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o “rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

Sekurak
@m0bi w tym tekście jest ciekawe zdanie: "Świat, w którym agenty umieją wszystko, może być światem wygodnym. Ale może też być światem, w którym człowiek traci sprawczość." No cóż. Bez AI jeśli jakaś aplikacja była dla mojego czytnika ekranu niedostępna, mogłem pisać do autora z prośbą o naprawę. Autor zrobił, albo olał. Teraz jeśli kod jest na Githubie, otwieram Codexa, piszę odpowiedniego prompta, czekam, dostaję poprawiony interface, jeśli są problemy, iterujemy dalej. Jeśli nie mam pod ręką nikogo widzącego, cykam fotkę tego, co mnie interesuje, wrzucam do LLMa i dostaję opis. I tak można wymieniać. I tak, jak ktoś kiedyś wyciągnie wtyczkę stracę dużo, cała nadzieja w Chińczykach że nakradną tyle ile się da i zrobią otwarte modele. :)