Czytając kierowców w internecie można się dowiedzieć o różnych "siłach" i rzeczach odbierających kierowcom należne im miejsca parkingowe.

Od szerokopojętego lewactwa, przez pasy rowerowe, chciwych urzędników, walkę z samochodami (takie nasze War on cars) sralniki dla piesków, społeczników mszczących się za zabrane w podstawówce kanapki.

Wygląda na to że jedyne na tym świecie co nie czycha na miejsca niezbędne do funkcjonowania miasta to porzucone wraki... 🧵

@Malodobry W sumie to gdzie należy zgłaszać takie „wraki”? Straż Miejska? Coś trzeba przygotować czy wystarczy wskazać rdzewiejącego gruchota z przebitymi oponami i liczyć, że podpały się domyślą?
@radpanda generalnie z tego co pamiętam wystarczy wskazać. Samochód musi nie mieć tablic albo mieć wyraźne ślady nieużywania. ALE. Policja nic nie może jeśli stoi na terenie prywatnym. A te ze zdjęć raczej na takim stoją. @Malodobry

@pablo @radpanda

pierwszy stoi na terenie wspólnoty mieszkaniowej (więc zgadzam się że jest z tym problem)
dwa kolejne to chodniki na grabiszynku
a ostatni to Park and Ride na Księżu Małym Ale spoko mogę wrzucić coś bardziej w centrum i na publicznym (i w strefie płatnego parkowania na wyznaczonym miejscu w przypadku żółtego z jednym reflektorem)

Ale trudność pozbycia się wraków z terenów prywatnych tak czy inaczej prowadzi do redukcji dostępnych miejc....

@Malodobry a pewnie, zgadzam się z tym zabieraniem miejsc. Po prostu mnie irytuje ta konstrukcja prawna, że niby (często) strefa ruchu, ale póki nie ma stłuczki to jest to tylko pretekst dla służb żeby rozkładać ręce. Bo musi zgłosić właściciel. A duża spółdzielnia na przykład nawet nie ma specjalnie czasu na takie rzeczy. @radpanda

@pablo @radpanda

jak mieszkałem na nowiuteńkim osiedlu to już tam mieliśmy kilka wrostów, podejrzewałem że mogły zostać zgłoszone jako skradzione (np Alfa z lat 90 na włoskich tablicach) nasz posterunkowy nie był nawet zainteresowany tym żebym mu podyktował numery żeby je sprawdził w kompie

Jednego z tych złomów (BMW na gdańskich) trzeba było z pomocą koparki (na biegu i ręcznym) przesuwać jak płot robili Potem się właściciel cudownie odnalazł jak jakiś Seba szukał fury do szpanu pod remizą

@pablo
chyba kiedyś pojadę sprawdzić czy ślady gumy na parkingu dalej są

Oczywiście robotnicy z koparką przepchneli złom tak że trzy miejsca zajmował i potem mieszkańcy w czynie społecznym go przestawiali prosto i przez cały ten czas właściciel siedział cicho