Czytając kierowców w internecie można się dowiedzieć o różnych "siłach" i rzeczach odbierających kierowcom należne im miejsca parkingowe.

Od szerokopojętego lewactwa, przez pasy rowerowe, chciwych urzędników, walkę z samochodami (takie nasze War on cars) sralniki dla piesków, społeczników mszczących się za zabrane w podstawówce kanapki.

Wygląda na to że jedyne na tym świecie co nie czycha na miejsca niezbędne do funkcjonowania miasta to porzucone wraki... 🧵

@Malodobry W sumie to gdzie należy zgłaszać takie „wraki”? Straż Miejska? Coś trzeba przygotować czy wystarczy wskazać rdzewiejącego gruchota z przebitymi oponami i liczyć, że podpały się domyślą?

@radpanda teoretycznie to coś takiego powinno być robione przez dzielnicowego

możesz zgłaszać na Straż Miejska ale auto musi w ocenie służb być nieużywane

Do tego wąskim gardłem są parkingi na których po odholowaniu auto musi stać 6 miesięcy żeby upewnić się czy aby napewno ktoś się nie upomni o kompletnie zgniły wrak (zdarza się sporadycznie jakiś polonez coupe albo coś)