Tok FM: - O zwierzętach krzywdzonych podczas konfliktów zbrojnych mówi się czasem: "ciche ofiary wojny". Ta cisza nie wynika jednak z ich niemej natury lub z faktu, że nie lubią się skarżyć. Wynika raczej z natury człowieka, jego obojętności, niezdolności słuchania i rozumienia oraz etycznych i politycznych pominięć związanych z nieopanowaną potrzebą bycia w centrum zainteresowania - mówi mi Dariusz Gzyra, filozof, publicysta, autor książki "Dziękuję za świńskie oczy. Jak krzywdzimy zwierzęta".

- W czasie wojny ujawniają się bardzo różne ludzkie zachowania wobec zwierząt - mówi Gzyra. Z jednej strony jesteśmy zdolni do narażenia życia, żeby uratować psa czy kota, a z drugiej pojawiają się przejawy okrucieństwa. Znane są przypadki pozostawiania zwierząt zamkniętych w domach, podczas gdy mieszkańcy je opuszczają. I nie chodzi tu tylko o zdarzenia, które miały miejsce na wschodzie Ukrainy, na obszarach wiejskich, ale też w blokach w Kijowie.

https://www.tokfm.pl/swiat/cicha-tragedia-zwierzat-w-ukrainie-wojna-nie-omija-nikogo

#zwierzęta #DariuszGzyra #wojna

Ciche ofiary. „Każda wojna ma także wymiar pozaludzki”

Mija cztery lata pełnoskalowej inwazji w Ukrainie. Gdy uwaga mediów często skupia się głównie na ludziach czy infrastrukturze, w tle są też one - ciche ofiary wojny. Mowa o zwierzętach: od domowych pupili porzuconych w blokach, po dziczejące sfory psów na linii frontu. Jak można im pomóc?

tokfm.pl