Takie tam po drodze do rodziców. Policja przyjechała zaskakująco szybko ale z tego co widziałem długo im zajeło znalezienie kierowcy. Wyszedłem na spacer z psem jak wróciłem to samochód był zaparkowany na chodniku równolegle. (Niestety nie wiem czy przy policji czy kierowca zaczekał aż odjadą) Liczyłem na to że zrobię fotkę po kawie ale odjechał mi sprzed nosa.
Jakby ktoś uważał że kierowca musiał to miejsce dla dostawców jest w podwórku...


