@Lone Bo te reklamy paradoksalnie zabierają nas w świat bezpiecznego dzieciństwa lub czasów młodzieńczych. Ciepło domu, telewizor z "dupą", może nawet pewne bliskie osoby których albo nie ma, albo już nie z nimi takiego kontaktu jak wtedy. A taka reklama, uruchamiająca pewne podświadome wspomnienia, jest jakby wejściem do pachnącego ciastkami domu babci, kiedy wszystko było pozornie łatwiejsze.
I tutaj mamy lepiej od pokolenia, które reklamy odbiera głównie poprzez serwisy "społecznościowe": oni w rok przyjmują więcej reklam, niż my w dziesięć lat. W nas jakaś reklama może uruchomić nostalgię, w nich już raczej nie, za dużo tego.