Choinka ubrana.
Bombki kostki mają historię. Kupiłam je na tutejszej Paradzie Równości, na którą trafiłam oczywiście przypadkiem, bo prowadzę życie równolegle do reszty wszechświata i z dat to wiem, kiedy mam dyżur w hodowli (czasem nie). Otóż obok jest Ogród Botaniczny, gdzie się zwykle wybieramy w co ładniejsze weekendy. Po obejrzeniu dyńapokalipsy (czyli dekoracji Halloweenowych) nabrałam ochoty, żeby sprawdzić, co się dzieje w Parku Piedmont po drugiej stronie, bo było słychać, że impreza. Tuptuptup na dół, za ludziami ubranymi w tęczę i prosto w kapitalizm, czyli długachną aleję straganów. Długo na takich eventach nie siedzimy - głośno, a w USA także piknikują paląc marihuanen, a ja generalnie jestem przeciwna dragom, nawet takim społecznie akceptowanym. Ale moje jastrzębie spojrzenie od razu wypatrzyło jedyny nerdowy stragan w okolicy, Christmas Geek, na którym pani miała zapewne nadzieję zarobić na aniołkach elgiebetach i wieszalnych figurkach przystojnych panów syrenów (czyli trytonów). Ale bombki kostki na mnie napadły. I na mój portfel.
Cała ta akcja to dokładnie coś takiego, czego można by się po mnie spodziewać.
Zaprosiłabym panią na jakiś polski konwent, ale to za daleko. #choinka #geekowebombki
Bombki kostki mają historię. Kupiłam je na tutejszej Paradzie Równości, na którą trafiłam oczywiście przypadkiem, bo prowadzę życie równolegle do reszty wszechświata i z dat to wiem, kiedy mam dyżur w hodowli (czasem nie). Otóż obok jest Ogród Botaniczny, gdzie się zwykle wybieramy w co ładniejsze weekendy. Po obejrzeniu dyńapokalipsy (czyli dekoracji Halloweenowych) nabrałam ochoty, żeby sprawdzić, co się dzieje w Parku Piedmont po drugiej stronie, bo było słychać, że impreza. Tuptuptup na dół, za ludziami ubranymi w tęczę i prosto w kapitalizm, czyli długachną aleję straganów. Długo na takich eventach nie siedzimy - głośno, a w USA także piknikują paląc marihuanen, a ja generalnie jestem przeciwna dragom, nawet takim społecznie akceptowanym. Ale moje jastrzębie spojrzenie od razu wypatrzyło jedyny nerdowy stragan w okolicy, Christmas Geek, na którym pani miała zapewne nadzieję zarobić na aniołkach elgiebetach i wieszalnych figurkach przystojnych panów syrenów (czyli trytonów). Ale bombki kostki na mnie napadły. I na mój portfel.
Cała ta akcja to dokładnie coś takiego, czego można by się po mnie spodziewać.
Zaprosiłabym panią na jakiś polski konwent, ale to za daleko. #choinka #geekowebombki
