Kurcze, nie umiem w pocieszanie :((
Gdy ludzie mierzą się z poważnym problemem, to wszystkie słowa wydają mi się zbyt banalne, zbyt płytkie... Mogę tylko przytulić...
Ale co mam zrobić na odległość?

#rozkminy

@kojot Przytulić mentalne, zapytać czy możesz pomóc. To jednak zależy od skali problemu.
@mija tak. Niestety czasem niewiele można pomóc. Można chyba tylko wysłuchać.
@kojot możesz dać swoje emocje, pokazać swoje niezadowolenie, złość, albo smutek, przykrość, żal. W pocieszaniu zwykle nie chodzi o pocieszanie, a o obecność i solidarność ;) ale to fakt, że wirtualna przestrzeń sprawy nie ułatwia :/