> W Polsce sprzedaje się codziennie prawie 16 mln butelek i puszek piwa. Nie potrzebujemy dodatkowych ułatwień, aby je zakupić. Nie potrzebujemy również spędzać dodatkowych godzin na SOR czekając w kolejce z osobami, które trafiły tam przez nadmierne spożycie alkoholu.

https://www.petycjeonline.com/nocne_ograniczenie_sprzeday_alkoholu

Nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu

   Do Pana Ministra Marcina Kierwińskiego,w imieniu warszawianek i warszawiaków oraz pozostałych mieszkańców Polski, którzy oczekują na wprowadzenie nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu, zwracamy się z prośbą o poparcie powyższego postulatu.Jako osoba nadzorująca Policję doskonale Pan wie, jak istotne jest bezpieczeństwo, a jednocześnie jak dużo energii służb mundurowych idzie w nocn

Petycjeonline.com
@kuba widziałem wczoraj, że nawet Trzaskowski zaczyna się pozytywnie wypowiadać o ograniczaniu sprzedaży alkoholu
@kuba nie potrzebujemy płacić za osoby otyłe, które jedzą nadmiar cukrów i cukrzyków, którzy swoją niezdrową dietą doprowadzili do powstania własnych chorób. Wprowadzić zakaz sprzedaży wszelakich cukrów, słodyczy i węglowodanów.
@kris argument "równi pochyłej". Nie trzeba od razu kaskadować na inne niezdrowe nawyki. Można najpierw wziąć jeden na warsztat i to już przyniesie korzyści społeczne
@kuba i tak powoli, krok po kroku wprowadza się dyktaturę, robi się z ludzi niewolników. Może to i lepiej, gdy ludzie są niewolnikami i mają Pana, który o wszystkim decyduje, niż gdy są wolnymi ludźmi, bo wtedy mogą robić co chcą i żyć według własnych zasad. No ale wtedy kim będzie rządził Pan?
@kris jest daleka droga od "po 22 nie sprzedajemy piwa na wynos" do "jesteś niewolnikiem". To pewnie ograniczenie prędkości na drodze też jest dla Ciebie objawem zniewolenia? :P
@kuba nie ma nic złego w byciu niewolnikiem. Lubię niewolników, są bardzo przydatni, a jak jeszcze sami zamykają się w czworakach, sami siebie pilnują i ściągają do zagrody to tacy niewolnicy są na wagę złota, bo robią fantastyczną robotę dla swojego Pana. :)
@kris
Ty w ogóle wiesz o czym mówisz? Wiesz co to jest dyktatura? Gdyby powiedzieli Ci że masz obowiązkowo wycierać tyłek po sraniu, to też byś nawoływał do wolności i zachęcał do wolnościowego chodzenia z brązową krechą na gaciach? No bo przecież jak oczekiwać od wolnych ludzi wycierania tyłków?

Skąd się biorą tacy ludzie, którzy wszędzie węszą spiski, dyktaturę lub kontrolę i czort wie co jeszcze? A wystarczyłoby zauważyć, że to alkohol i inne używki ułatwiają kontrolę nad ludźmi (bo podchmieleni i pijani o wiele słabiej kontaktują). Że używki wsadzają tych biednych ludzi w tryby machiny i po "tyrce" dają trochę pozornej ulgi.
@kuba
@kuba Ja osobiście jestem nierzadko po stronie doznającej uciążliwości zakupu alkoholu przy ograniczeniu nocnym. Do pubu nie pójdę, bo nie chcę pić w ten sposób. Byłabym może jedynie za, póki co, nocną akcyzą i za zakazem nocnej sprzedaży artykułów o zawartości alkoholu powyżej 20%.

A to czego najbardziej tak naprawdę nie chcę doznać, to szoku ograniczeń dla samej siebie — a więc i pospolitego. Jeżeli iść krokami od których ja nie doznam takowego, to będzie szansa że to gładko będzie postępować.
@mi a co sprawia, że alkohol kupujesz nocą?
@kuba afair to że wtedy jestem w kręgu bliskich, po pracy, a i po hobby, trochę zmęczona i już nie produktywna, niedaleka łóżka, czasem też akurat po kolacji.

@kuba Argumentacja w tej petycji jest żenująca. Zagrożenie ze strony Rosji, kolejki na SOR, interwencje służb? Znaczy jak ktoś pije w dzień to na SOR nie trafi, a przed 22 służby nie interweniują? No bzdura trochę.

A sam zakaz? Jak dla mnie - obojętne. W sensie: niespecjalnie coś wnosi wg mnie, ale i mi nie przeszkadza.