Test DNA dla psów od Embark – jak to ogarnąć w Polsce

post nie jest sponsorowany, za wszystko zapłaciłem samemu (niestety)

Załóżmy że forsa pali ci dziurę w kieszeni, masz kundelka (czy psa rasowego/w typie rasy) i chcesz ogarnąć mu badania DNA na rasę albo choroby genetyczne/alergie/pochodzenie/co tam jeszcze. Jedną z takich firm jest Embark, i wszystko fajnie pięknie, ale pojawia się problem: to firma amerykańska, a jakoś próbkę trzeba im odesłać. Niby dają kopertę zwrotną zaadresowaną, ale nie działa ona w Polsce. W dodatku nikt z Polski o tym nie pisze, a jak piszą to po prostu że wysłali kurierem i na chuj drążyć temat. No więc ja napiszę, może ktoś to kiedyś wysznupie i mu się przyda.

Oto, jak ja to im odesłałem (nie traktujcie tego jako wyrocznię, wam się może nie udać). Posiłkujcie się ich poradnikami.

  • Koperta bąbelkowa, do koperty próbka i wypełniony formularz dla APHIS1 który jest na stronie Embark. Zaadresowana na adres co podają. Wysyłałem dwie próbki, każda w osobnej kopercie.
  • Koperta zaadresowana do nich, list polecony priorytetowy do USA, zapłaciłem chyba z trzy dychy sztuka. Druczek na polecony ten sam jak do Polski bo „to jest druczek dla mnie a oni i tak tego nie sprawdzają”.
  • Z tyłu koperty przylga (tzw. kangurek) z formularzykiem celnym CN22.
    • Zawartość inna, „lab sample”.
    • Na liście przedmiotów 1x „dog saliva sample”, wartość 15 USD, zważyć musicie sami bo samemu zawyżyłem masę przez pomyłkę.
    • Kodu HS („kod taryfowy SH”) nie podawałem chociaż można ten co oni piszą.
  • Jechało to do nich dwa tygodnie, drugie dwa tygodnie im zajęło ogarnianie wyników (jak coś to Ares to, zgodnie z przewidywaniami, 100% owczarcio acz chowany wsobnie bardziej niż Habsburgowie).

  • Kiedy piszę tego posta to USDA i APHIS jeszcze istnieją, wszystko może się zmienić ↩︎
  • #Embark #EmbarkVet #PocztaPolska