student mi pisze że jest ze swoim zawodnikiem w szpitalu po kontuzji kolana. Szpital się raczej z diagnozą rozminął bo zrobił tylko rtg a tam coś się więcej stało. I puszczą chłopaka tak se, a bez dobrej diagnozy straci kariere. I jak młodzi mają głosować za nfz a nie prywatyzacją jak chłopak reszte badań będzie musiał robić samodzielnie bo lekarze są leniwi w szpitalu?