Haha! Oczywiście, ubezpieczyciel dobrze wpisał, tak żeby nie dało się tego od razu znaleźć, że nie akceptują potrzeby wymiany błotnika, tylko lakierowanie (a jest wgnieciony na przetłoczeniu, nie da się tego wyklepać, trzeba ze 2kg szpachli nałożyć). Do tego lakier który ASO (i nie tylko) twierdzi że *musi* być cieniowany na drzwiach (żeby nie było widać różnic w kolorze), oni napisali że niezasadne... No cóż, czyli wojna...
Już do nich napisałem, że proponowany przez nich sposób naprawy wiąże się z obniżeniem wartości pojazu na co się nie zgadzam i żądam naprawy zgodnej z opinią ASO ;) Cóż, czekam na odopowiedź. Ciekawe co dalej... https://pol.social/@msztolcman/114302569861121380
msztolcman (@[email protected])
Kobieta wgniotła mi w aucie błotnik. Zgłosiłem do ubezpieczyciela. Dogadaliśmy się że chcę mieć bezkosztowo, w ASO. Zaplanowali oględziny, pojechałem, porobili zdjęcia i kazali czekać. Dzisiaj przyszło powiadomienie, że mam termin naprawy wyznaczony. Wymiana błotnika i lakierowanie zderzaka - 10d o_O Ale i tak dobrze. Znajomy Toyotę robił jakiś czas temu, to mu 3 miesiące maskę wymieniali :D Chociaż czy dobrze... mówią o 10d, a ile będzie w rzeczywistości, tego nie wiem... Re: https://pol.social/@msztolcman/114195540067440648