wow
ostatnio dostałem z PKO BP maila z dokumentem na blokczejnie

i to chyba jedyne jakkolwiek zbliżone do sensownego zastosowanie tego żrącego prąd ponad miarę rozwiązania

chociaż i w bashu można zrobić "blockchain" - każdy nowy plik (blok) to podpisany PGP plik .tar z plikiem i sha256 poprzedniego bloku (całego)
czy dostanę nagrodę za wymyślenie mniej zjebanego blokczejna?
@patryk Ale ten dokument jest publiczny?
@patryk
Jeśli ten łańcuch utrzymywany jest wyłącznie przez PKO to całe to rozwiązanie i tak OKDR i Twoje lepsze…
@patryk Git jest blockchainem, change my mind
@patryk tak tak i trn blockchain to "kliknij linka aby pobrac pdf" but with extra steps xd
to prawda, nie wiem jak cokolwiek miałbym tam zweryfikować

@patryk @kuba według whitepapera Blockchain to rozproszony serwer stempli czasowych (timestampów).

Jeśli Blockchain jest publiczny i jest typu POW, przy użyciu samych nagłówków bloków (nie całej historii) i odrobiny dodatkowych informacji z bloku można udowodnić, że ten dokument w tej formie istniał nie później niż w momencie wykopania bloku. Jeśli to nie był to publiczny Blockchain to nie można udowodnić nic. Natomiast jeśli to nie był Blockchain typu POW a np. POS, to trzeba najpierw zweryfikować całą historię. Nie ma zgrabnego dowodu.

@patryk No tak, a Velobank publikuje sha256 dla wszystkich dokumentów i nawet mają webowe narzędzie do wyliczania sha256 dla wrzuconego przez użytkownika pliku, też to spełnia definicję trwałego nośnika a student-stażysta zaimplementował w jedno popołudnie :3
nie no, nie mówię, że to dobre rozwiązanie
tylko że zbliża się jakkolwiek do sensownego, co nie czyni go z automatu sensownym