Skisnę zaraz. „Siedzisz” po łacinie to „sedes”. #MnieBawi

@AubreyDeLosDestinos - a nie sedens?

Edit: w sieci znalazłem takie wyjaśnienie:

Jeśli idzie o wyraz sedes, to nieprawdą jest, że pochodzi od łacińskiej formy trybu rozkazującego sede ‘siadaj’, ponieważ – jak to widać wyraźnie choćby w „Słowniku łacińsko-polskim” pod red. M. Plezi (Warszawa 1999, t. V, s. 87) – żeński rzeczownik sēdēs pochodzi od czasownika sēdeo, sēdere ‘siedzieć’. Łacińska sēdēs to w znaczeniu właściwym «miejsce do siedzenia, krzesło, ławka», a przenośnie także «miejsce pobytu, siedziba, osiedle», «przybytek bóstwa, świątynia», jak również «miejsce wiecznego spoczynku, grób», «trybunał, widownia, teatr» oraz «podstawa, podwalina», «przystanek, spoczynek». Ostatnim z wymienionych jest znaczenie anatomiczne «siedzenie (jako część ciała)».

@mason, sedens? Sedeo, sedes, sedet, sedemus, sedetis, sedent. Zresztą etymologia mnie nie bawiła, a to samo brzmienie przy podobnym powiązanym znaczeniu.

Ale na dobrą sprawę, co ja wiem, dopiero zaczynam.

@mason, z kolei po hiszpańsku sedes to „spragnieni (picia)”.
@AubreyDeLosDestinos Czyli poprawne będzie: sedes na sedes(ie)?
@Raskolnikow, nie wiem jak jest „na”, ale na logikę, no. Nie pomyślałem o tym.