W ostatni weekend na torze wyścigów konnych na Służewcu miał miejsce Clout Festival, co do wczesnych godzin rannych słyszeli mieszkańcy Mokotowa i Ursynowa.

Mieszkam dalej, więc nie słyszałem (choć na grupie osiedlowej ktoś pisał, że słyszy dziwne dudnienie), ale według świadków głośność była nieporównywalnie większa do innych koncertów, które się tam wcześniej odbywały.

No i są dwa aspekty - jeden przykry, drugi humorystyczny.

Przykry jest taki, że Miasto Stołeczne Warszawa NIC nie może w tej sprawie zrobić, bo koncert był na prywatnym terenie, wystosują jedynie prośbę do Torów Wyścigów Konnych.

Humorystyczny, że czytam artykuł w GW i jest taki fragment:

"Nagłośnienie na pełną moc i mimo że mieszkam od tego miejsca 3,5 km, to przy zamkniętych oknach słyszałem uderzenia basu. Nie dało się spać. Drżały okna. Do 2 w nocy! W stolicy cywilizowanego kraju ktoś wydaje decyzję, że można - przepraszam za wyrażenie - nap..lać do bladego świtu?" - napisał w liście do redakcji Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS z okręgu toruńskiego, który mieszka na Mokotowie.

Czyli jeśli poseł PiS chce załatwić coś lokalnie, to pisze do znienawidzonej Gazety Wyborczej, a nie do mediów tożsamościowych ze swojego nurtu.

(paywall)
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,31144034,kto-w-stolicy-wydaje-decyzje-ze-na-koncercie-mozna-nap-lac.html

#warszawa

Wyborcza.pl

@rdrozd Można sobie dowolnie hałasować na swoim terenie? Czy trzeba by pozywać cywilnie?
#hałas #agresja #miasto

@marekmazurkiewicz

"Teoretycznie mógłby mieć zastosowanie artykuł 51 kodeksu wykroczeń o zakłócaniu tzw. spoczynku nocnym (rozumianym jako pora między godz. 22 a 6 rano). Jest to wykroczenie tzw. skutkowe, czyli uważa się, że do niego doszło tylko wtedy, jeżeli poskarży się przynajmniej jedna osoba. Grozi za to grzywna od 20 (!) do 5 tys. zł."

"Teoretycznie organizator imprezy ma obowiązek przestrzegać przepisów o ochronie środowiska, w tym tego o nieprzekraczaniu poziomu hałasu. Ale w obowiązującym stanie prawnym hałas mierzy się w cyklu 24-godzinnym i uśrednia. Kilkugodzinna impreza, po której następuje kilkanaście godzin ciszy, nie przekroczy tak liczonych norm."