Polska nie potrzebuje terapii. Polska potrzebuje resocjalizacji.
W jakiś sposób udało nam się zatracić pewne wartości, które czynią z nas społeczeństwo. Gotowość do współpracy. Umiejętność wyjścia poza swoją tymczasową rolę społeczną. Przestanie traktowania absolutnie wszystkiego jako gry o sumie zerowej.
Liczy się tylko tu i teraz. Kto nie z nami, ten przeciw nam. I nieważne, że za pół godziny będziemy w roli społecznej, której właśnie nienawidzimy. Wtedy będziemy nienawidzić naszych sprzymierzeńców sprzed pół godziny.
Tak, wiem skąd się to bierze. Poczucie krzywdy i bezsilności, oraz konieczność walki o jakieś minimum sprawia, że ciężko nam wyjść z roli wojownika. I w efekcie wszystko traktujemy jako atak.
A bo oni...
Nie.
Bo my.
Bo jesteśmy zjebanym społeczeństwem.
I tak, częścią tej resocjalizacji jakiej potrzebujemy jest też terapia. Bo to, kim jesteśmy jako społeczeństwo to suma wszystkich mniejszych i większych indywidualnych traum każdego z nas.
Ale prócz tego potrzebujemy znów nauczyć się żyć jako społeczność.
