Trochę się dzisiaj naczytałem argumentów w temacie feminatywów...

😉

@m0bi13 brakuje tam jeszcze facetki...

@wikiyu @m0bi13
To od razu również pedałka ...

Andżela ... Andżela była pedałką ... ech ... idę pośpiewać z Czesiem gorzkie żale ...

@m0bi13 to w ogóle jest ciekawe, mój 2.5 letni syn sam wymyślił sobie feminatywy. Mamy strażaczkę, baristkę, doktorkę... Nie przykładamy do tego jakiejś większej wagi, po prostu skumał odmianę i odmienia (często przezabawnie, tak jak umie).

@m0bi13 „Publikacja Inkluzywny narzędziownik stanowisk, funkcji i zawodów w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (słownik fleksyjno-słowotwórczy) ma pomóc tym, którzy chcą posługiwać się feminatywami i osobatywami (wobec osób niewskazujących na płeć), a nie zawsze wiedzą, które wybrać lub jak je tworzyć, i tym, którzy są takim formom przeciwni, ale może zechcą się z nimi zapoznać.“

https://ebookpoint.pl/ksiazki/inkluzywny-narzedziownik-stanowisk-funkcji-i-zawodow-w-uniwersytecie-slaskim-w-katowicach-slownik-ewa-bilas-pleszak-marcin-maciolek-katarzyna-sujk,e_3n1h.htm
😉

Inkluzywny narzędziownik stanowisk, funkcji i zawodów w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (słownik fleksyjno-słowotwórczy)

W Ebookpoint znajdziesz: Inkluzywny narzędziownik stanowisk, funkcji i zawodów w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (słownik fleksyjno-słowotwórczy), autor: Ewa Biłas-Pleszak, Marcin Maciołek, Katarzyna Sujkowska-Sobisz, Jaśmina Śmiech, Jolanta Tambor, Kinga Wąsińska, wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego. Produkt dostepny w formacie: Ebook. Pobierz i przeczytaj darmowy fragment.

ebookpoint.pl
@m0bi13 Uroki nieregularnego języka :)
@m0bi13 Chryste panie jesteśmy Polakami, mówmy po polsku. W Polskim odmieniamy takie rzeczy i jest cechą naszego języka. słowo nauczycielka jest ładniejsze niż pani nauczyciel a zwrot spotkajmy się koło Ikei brzmi lepiej niż spotkajmy się w IKEA. Ludzie bądźcie patriotami nie idiotami.
@m0bi13 czy potem po inbie w internecie się idzie oglądać panią gwiazdor porno?

@m0bi13 dyskusja byłaby przyjemniejsza, gdyby przy kreowaniu nowych zabronić końcówki -ini/-yni. Większość tych słów brzmi koszmarnie. A ponadto czasem lepiej byłoby przerobić formę męską.

Np. od "sędzini" wszystko mnie boli ale byłbym ok gdyby "sędzia" oznaczało babkę a facet zwał się "sędź" lub "sądź". Podobnie kierowca/kierowiec.

A zamiast straszliwej "gościni" wolałbym już mówić "gościa" czy "gośta", choć tu lepsze pomysły mile widziane.

Jak przerabiamy język, to pokombinujmy, by brzmiał.

@mekk @m0bi13 gościni to forma używana np. przez Reymonta. Podyskutuj z nim.

@mekk

> Jak przerabiamy język, to pokombinujmy, by brzmiał.

Nie przerabiamy języka. To PRL chciał wyplenić feminatywy, znane już od 19 wieku. I dzisiejszy oburz na feminatywy ma właśnie w Polsce Ludowej podłoże...

Powstanka to kobieta biorąca udział w powstaniu styczniowym.

"Świadkini

Od schyłku XIX wieku często zdarzało się, że o kobietach występujących przed sądem pisano w formie: „świadkinie”. Robiła tak prasa popularna (np. „Głos Śląski”, „Gwiazdka Cieszyńska”, „Gazeta Robotnicza”), ale też szacowna „Gazeta Sądowa Warszawska”."

"W 1904 roku „Poradnik Językowy” opublikował protest czytelników sprzeciwiających się „gwałceniu języka polskiego” poprzez „łączenie z nazwiskami żeńskimi tytułu Dr. (Doktor) zamiast Drka (Doktorka)”. W tym liście podano też inne „prawidłowe” formy: profesorka, lekarka, lektorka, autorka…"

Polecam:
https://wielkahistoria.pl/zenskie-koncowki-feminatywy-w-ii-rp-uzywano-ich-w-polsce-juz-100-lat-temu-i-nie-wzbudzaly-kontrowersji/

Powstanka, świadkini czy psycholożka, to żadne współczesne "wynalazki". Używano ich już przed wojną

Profesorki, magistry, świadkinie czy nawet powstanki. Wszystkich tych form używano już w przedwojennej Polsce. A nawet wcześniej. Żeńskie końcówki nie są nowym wynalazkiem językowym. Nagminnie używano ich już na samym początku XX wieku. Co więcej przed stuleciem to nie one budziły oburzenie, ale raczej… przypadki stosowania męskich końcówek na określenie kobiet. W 1904 roku „Poradnik […]

WielkaHistoria
@m0bi13 @m0bi13 co ciekawe, dajesz głównie przykłady z -ka, które brzmią dość dobrze. Powstanka? OK. I się czasem trafia.
Świadkini brzmi okropnie i w przeciwieństwie do reszty wymienionych słów jak widać nie weszła do szerokiego użycia, choć przecież zjawisko zeznawania przez kobiety w sądzie było równie częste, jak zjawisko ich pracy w służbie zdrowia.
Czemu sędzini miałaby być lepsza niż sędź a koszmarna kierowczyni niż kierowiec?

@mekk Nie polemizuję z Twoim poczuciem "ładnie" / "brzydko" brzmi.

Daję przykład obalający Twoją tezę o "przerabianiu" języka.

Tylko tyle.

@m0bi13 wtedy trochę przerobiono, słowa takie jak lekarka weszły przecież do powszechnego użycia (a takie jak świadkini, nie). Teraz jest kolejna próba, dla innego i szerszego zestawu słów. I na razie dużo bardziej toporna.

@mekk Nieprawda albo nie czytasz, co ci wysłałem.

Te słowa wtedy weszły do powszechnego języka. Władze w PRL je eliminowały, i z jednymi się udało a z innymi nie.

Nie ma teraz żadnej próby kolejnej. Ludzie się po prostu posługują feminatywami, jak "od zawsze".

To jakiejś grupie dziwnych osób zaczęło się nie podobać i rozpoczęły walkę z feminatywami. Bezsensowną.

Feminatywy były, są i będą.