Kiedy psują Ci się myszka oraz słuchawki i przed wyjściem do sklepu nie robisz researchu, bo znając swoje możliwości psucia sprzętu, i tak mniej więcej kierujesz się ceną. A Corsair ma przecież fajną nazwę.
Kiedy psują Ci się myszka oraz słuchawki i przed wyjściem do sklepu nie robisz researchu, bo znając swoje możliwości psucia sprzętu, i tak mniej więcej kierujesz się ceną. A Corsair ma przecież fajną nazwę.
@emill1984 No dobrze - względnie tanich. Myszka kosztowała mnie 130 zł, a słuchawki 210 zł.
Do tej pory używałem Steelseries Rival 300 za 250 zł i przestał mi poprawnie działać prawoklik. Mimo że parudziesięciu próbach trochę się naprawiło, to uznałem, że pora na wymianę po paru latach.
Z kolei moje słuchawki Audiotechnica M50X za prawie 600 zł nadal nieźle grają (w końcu są prawie że audiofilskie), ale... odgiąłem je i złamałem w rękach przy zdejmowaniu :) Z nimi przykro mi się rozstawać, ale trudno to naprawić (można ich słuchać, ale trzeba trzymać lewą słuchawkę), a ponadto czasem trzeba kablem pokręcić, aby obie słuchawki grały. Wytrzymały 4 lata. Z tego powodu uznałem, że nie ma sensu brać się znowu za jakieś drogie słuchawki, a Korsarze w miarę leżały na uszach.
@emill1984 Przetestowane - nie jest najgorzej. Rzeczywiście jest gorszy dźwięk niż w Audiotechnicach, ale nie na tyle, aby to bardzo przeszkadzało, a poza tym wygodnie leżą na głowie.
Za to myszka dość głośno klika w porównaniu do Steelseriesa :/
@SceNtriC, prawdziwy poznaniak nigdy by tyle bejmów nie wydał!
Ja po wypróbowaniu przypadkowych tanich myszy i stwierdzeniu, że każda to szajs, sięgnąłem pamięcią do dzieciństwa i kilka lat temu kupiłem A4Tech OP-620D. Jakoś za dwie dychy.
A do słuchawek to akurat research robiłem xP.
@mgorny U mnie jednym z priorytetem było to, aby słuchawki mnie całkowicie odcinały od świata zewnętrznego (zazwyczaj używałem ich w pracy) i pod tym kątem się sprawdziły. Dodatkowo, bardzo dobrze pomyślano ich chowanie oraz przenoszenie. Ale używałem ich prawie codziennie, przenosząc z miejsca na miejsce, więc sporo przeżyły.
Superluksów nie widziałem w sklepie akurat, także nie miałem okazji wypróbować.