Szczere pytanie do ludzi z ogródkami. Czy dla was ogródek to taka przechowalnia dla psa, tylko na świeżym powietrzu? Moi sąsiedzi nagminnie wypuszczają swoją piszczałkę i w tym czasie wychodzą z domu. Pies pod ich nieobecność katuje wszystkich innych sąsiadów ujadaniem, a właścicieli potrafi nie być kilka godzin. Co wy macie w głowach?
#rozkminy #narzekanie #psy
@dejikos mam ogródek i piesełki. Jeśli nikogo ma nie być w domu przez kilka godzin to zostawiam je na zewnątrz by nie cierpiały z powodu przepełnionego pęcherza.
Ale wrzaskliwość zależy już od czworonoga. Moje obszczekują przechodniów i na tym koniec. Po drugiej stronie ulicy jest pies który potrafi szczekać przez 2 godziny i właściciel ma to gdzieś. Natomiast obok jest pies z którego jeszcze się nie wydobył ani jeden szczęk.
@kumiko007 Wg mnie to żadne usprawiedliwienie czy pies szczeka, czy nie. Kilka godzin wytrzyma bez opróżniania pęcherza, chyba że jest chory. Żadnego zwierzęcia nie powinno się wypuszczać bez nadzoru. To jest naszym obowiązkiem, jako właścicieli.
@dejikos ogrodzenie działki to też rodzaj nadzoru. Zwierzak może poruszać się tylko po wyznaczonym terenie, bez bezpośredniego kontaktu z przypadkowymi ludźmi czy innymi zwierzakami.
Nie widzę większej różnicy w uciążliwości między szczekającym psem w ogrodzie, a szczekającym psem w mieszkaniu w bloku gdy właściciel wychodzi do pracy.
@kumiko007 Nie żartuj tak nawet XD Ogrodzenie to nie jest coś nie do pokonania. Ani dla psa, ani dla osoby, która będzie chciała mu zrobić krzywdę.
Różnicy nie ma w tym, gdzie pies szczeka, jednak w obecności właściciela ma on większą kontrolę nad tym, co robi jego pupil.
@dejikos Niestety gdy jakiś hooj chce skrzywdzić zwierzaka rzadko kiedy przeskauje przez ogrodzenie, zazwyczaj przerzucają faszerowane trutką smakołyki, właściciel może być tuż obok i nie zauważyć że pupil coś zeżarł 😢