@MistyPop Są pewnie bardziej obraźliwe etykietki.
Niemniej myślę sobie po prostu, że każda etykieta niesie ze sobą ładunek protekcjonalności i obraźliwości poprzez to, że pozwala omijać wzrokiem osobę, którą etykietujemy i widzieć w niej tylko reprezentację grupy, do której tę osobę przypisujemy. Tym samym osoba sama w sobie staje się mniej ważna (poniżona?).
Jak pisały osoby wcześniej, intencja z jaką używamy etykiety może to wzmacniać lub łagodzić.
Tak to widzę.