Zastanawiałem się, czy w socjaliźmie jest jakiś aspekt, który mi się podoba. I wiecie co? Jest taka jedna rzecz, która podoba mi sie niesamowicie. Otóż czerwona rewolucja zawsze w końcu zaczyna pożerać swoje dzieci i nie ważne czy jest to socjalizm implementowany przez Razem czy przez PiS. Koniec jest zawsze taki sam. Jeśli przedsiębiorca ponosił koszty w wysokości 10000 i nagle te koszty skaczą mu 5x czyli do 50000 tylko dlatego, żeby socjaliści mieli na rozdawanie nierobom (ku uciesze małych głupich lewaczków) to ci przedsiębiorcy zaraz będą ciąć koszty i m.in. redukować miejsca pracy. Efekt będzie taki, że małe głupie lewaczki nie będą miały gdzie pracować więc skończą się ajfoniki, makbuczki air, sojowe latte w Starbucksie itd... I to właśnie jest piękne w socjaliźmie. A gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości (szczególnie małe, głupie lewaczki) to podpowiem. Tak, to już się dzieje. 😂