Miałem jechać do Zgierza,
Za sprawą Kazimierza,
Lecz Warta opóźniona.
Morda ma niepocieszona.
Do Drezdenka pojechałem,
Kleszczy wuchtę pozbierałem.
Prawie Wigry mi uciekły,
Lecz i one później biegły.
Mogłem był iść na Drawiny,
Gdybym wcześniej sprawdził winy,
Lecz bateria była słaba.
Ładowarka? Ciężka sprawa.