Rynek pracownika w IT się kończy? Sztuczna inteligencja zmienia zasady gry

Sektor technologiczny w Polsce wreszcie łapie oddech po dwóch latach spowolnienia, ale powrót do czasów masowego zatrudniania każdego juniora to już melodia przeszłości.

Z najnowszych danych portalu Pracuj.pl i firmy Google wynika, że rynek pracy rośnie, jednak to wzrost niezwykle selektywny, całkowicie zdominowany przez jedno hasło: sztuczna inteligencja. Co ciekawe, znajomość narzędzi AI przestaje być wyłącznie atutem programistów, a staje się podstawowym wymogiem w wielu zupełnie innych branżach.

Statystyki za rok 2025 mówią same za siebie. Ogólna liczba ofert pracy w sektorze IT wzrosła rok do roku o 18 procent. Prawdziwy boom widać jednak w specjalizacjach bezpośrednio związanych ze sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym, gdzie zapotrzebowanie na pracowników wystrzeliło aż o 122 procent. To jasny dowód na to, że AI z fazy rynkowego eksperymentu przeszła do etapu twardych, biznesowych wdrożeń.

Seniorzy w cenie, juniorzy mają pod górkę

Jednym z najciekawszych wniosków płynących z raportu jest to, jak sztuczna inteligencja zmienia strukturę pożądanych doświadczeń. Firmy ewidentnie szukają osób, które potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za strategiczne decyzje i integrację nowych technologii. Liczby są tu bezlitosne: zapotrzebowanie na doświadczonych specjalistów (seniorów) wzrosło w minionym roku o 77 procent, a liczba ogłoszeń dla ekspertów zwiększyła się o 20 procent. W tym samym czasie liczba ofert dla najmniej doświadczonych pracowników (juniorów) zanotowała spadek o 4 procent.

W praktyce oznacza to jedno: wejście do branży IT bez dodatkowych kompetencji – a w szczególności bez swobodnego posługiwania się narzędziami AI – staje się dziś znacznie trudniejsze niż jeszcze dwa czy trzy lata temu.

Sztuczna inteligencja przestaje być też rezerwatem wyłącznie dla inżynierów. Kompetencje z nią związane są dziś standardowym wymogiem dla pracowników marketingu, sprzedaży, e-commerce czy analityków danych. Od kandydatów oczekuje się nie tylko samego klikania w interfejs, ale przede wszystkim krytycznej oceny wyników generowanych przez algorytmy i przełożenia ich na cele biznesowe firmy.

Paradoks pokolenia Z

Z analizy wyłania się również fascynujący paradoks dotyczący pokolenia Z (osoby w wieku 18-24 lat). To właśnie najmłodsi pracownicy najlepiej ogarniają nową rzeczywistość – blisko 40 procent z nich dokładnie wie, czym jest „promptowanie”, a 37 procent deklaruje codzienne korzystanie z narzędzi AI w pracy.

I tu pojawia się potężny zgrzyt: mimo najwyższej biegłości technologicznej, to właśnie „Zetki” najbardziej boją się o swoją przyszłość. Aż 38 procent badanych w tej grupie wiekowej uważa AI za realne zagrożenie dla swojej pozycji na rynku.

Tymczasem twarde dane z ogłoszeń o pracę dają jasną odpowiedź na te lęki: sztuczna inteligencja nie zabiera nam pracy – ale bez niej coraz trudniej będzie ją dziś zdobyć.

Google pracuje nad natywną aplikacją Gemini AI na Maca, rywalem ChatGPT i Claude

#kompetencjeCyfrowe #ofertyPracyAI #pokolenieZASztucznaInteligencja #pracaDlaJunioraIT #raportPracujPlGoogle #rynekPracyIT #sztucznaInteligencjaPraca #wpływAINaRynekPracy #wymaganiaWIT #zawodyPrzyszłości

Foxconn wchodzi do gry. Tajwański gigant może przejąć polską działkę po Intelu

Amerykański Intel ostatecznie porzucił plany budowy fabryki w podwrocławskiej Miękini, ale przygotowany za setki milionów złotych teren może nie pozostać długo pusty. Według ustaleń serwisu Business Insider Polska, do gry o tę lokalizację weszło konsorcjum tajwańskich firm z potężnym Foxconnem na czele.

Wizytująca obecnie nasz kraj delegacja reprezentuje organizację TEEMA (Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego), w której kluczową rolę odgrywa Foxconn. Firma ta, znana globalnie przede wszystkim jako główny partner technologiczny Apple, szuka w Europie strategicznego przyczółka do dywersyfikacji swojego biznesu i skrócenia łańcuchów dostaw.

Projekt znacznie większy niż plany Intela

Rozmach azjatyckiej inwestycji całkowicie przykrywa dotychczasowe, szumnie zapowiadane plany amerykańskiego giganta. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Tajwańczycy chcą zbudować w Polsce gigantyczny park technologiczno-przemysłowy, którego parametry robią ogromne wrażenie:

  • Zatrudnienie: projekt zakłada stworzenie nawet 40 tysięcy nowych miejsc pracy w perspektywie najbliższej dekady (dla porównania plany Intela zakładały docelowo około 12 tysięcy etatów).
  • Profil produkcji: główną osią fabryki ma być masowy montaż niezwykle dochodowych serwerów przeznaczonych do obsługi sztucznej inteligencji, co jest bezpośrednim efektem ścisłej współpracy Foxconna z firmą NVIDIA.
  • Elektromobilność: inwestorzy poważnie rozważają również uruchomienie linii produkcyjnych dla zaawansowanych systemów Smart City oraz podzespołów zasilających sektor samochodów elektrycznych.

Trójkąt ICT i polityczne przeciąganie liny

Choć podwrocławska Miękinia, ze względu na doskonały stopień uzbrojenia terenu i wcześniejsze przygotowania infrastrukturalne pod projekt Intela, jest naturalnym faworytem, to nie jest to jedyna rozważana opcja. Rząd przedstawił inwestorom koncepcję tak zwanego Trójkąta ICT, oferując do wyboru również atrakcyjne lokalizacje w województwach łódzkim i śląskim.

Jak zaznaczają informatorzy, największym zagrożeniem dla całego przedsięwzięcia jest obecnie decyzyjny pat. Przedstawiciele z Tajwanu oczekują od polskiej administracji twardego i jednoznacznego wskazania najlepszej działki. Z kolei strona rządowa stara się przenieść odpowiedzialność za ten trudny wybór bezpośrednio na barki inwestora. Jeśli to dyplomatyczne przeciąganie liny potrwa zbyt długo, istnieje realne ryzyko, że inwestycja o wartości setek milionów euro powędruje do naszych sąsiadów.

Roboty humanoidalne wchodzą do fabryk Foxconn. To już nie wizja, to realny plan

#fabrykaFoxconn #FoxconnPolska #IntelWrocław #inwestycjaWMiękini #inwestycjeZagraniczne #produkcjaSprzętuAppleWPolsce #rynekPracyIT #serweryAI #TEEMA #TrójkątICT