Po 6 latach remisji (wstrzymania) choroby dostałom do kolekcji kolejne dwa ogniska chorobowe, na szczęście nieaktywne, czyli mogłom nawet nie odczuć ich pojawienia się. Może to sprawiły te upały ostatnie :/
No ale tego powodu rozpoczynam kolejny, nowy lek, nowy też w Polsce: Kesimpta (ofatumumab).
Wydaje się spoko, bo zastrzyki będą co miesiąc, a i skutków ubocznych ma ogromnie mniej niż poprzedni lek Tecfidera (codziennie brane kapsułki): obajwy grypo-podobne po zastrzyku (podobnie jak po szczepionkach), czy zakażenie dróg moczowych, oprócz standardowego obniżenia odporności zgodnie z planem leczenia.