Tak mnie natchnęło po wymianie komentarzy z @74 :
Prowadziłem kiedyś bloga poświęconego graffiti - Krzyk Murów. Na guglowym Blogspocie.
Zapewne kojarzycie dość oryginalny pastisz kibolskich bohomazów na murach - Futbol Factory Po Łódzku. Na żywo widziałem, jak to powstawało, i na blogu zdążyłem udokumentować część z nich, zanim powstał profil facebookowy, z którym nie miałem nic wspólnego, bo przebywałem wtedy w Anglii.
Ale Krzyk Murów to było wiele więcej niż to. Zacząłem go chyba w 2009, skończyłem w 2014 albo 15. Próbowałem to odżywić na fedi jako osobny byt, ale nigdy nie starczało mi motywacji.
Dziś chcę się podzielić z Wami wybranymi zdjęciami, zebranymi wreszcie do kupy przy porządkach na dysku. Są różne. Z Polski i zagranicy, wulgarne i nie, śmieszne i mniej śmieszne... Z reguły nie najlepszej jakości - robione na szybko, w słabym świetle, tłumie i prymitywnymi dziś aparatami w starych telefonach. Ale dokumentują kawałek historii. Tej, która dzieje się na ulicach, a którą większość ludzi omija, nie widząc.
Do ściągnięcia (zip, 31 MB): https://kdrive.infomaniak.com/app/share/1854239/c06865bf-8022-4371-9d9a-ed7591de95f3




