Pierwszy raz przeczytałem do końca książkę Twardocha, bo wcześniej odbijałem się kilka razy.
Było to „Królestwo” i jestem bardzo na tak. Mam też wrażenie, że nieznajomość „Króla” tylko mi tą lekturę uatrakcyjniła. Lubię sobie czasem taką roszadę zrobić i zacząć od końca.
Scena gdy Dawid staje na brzegu Erec Israel – piękna sprawa.
Na koniec tej wyczerpującej recenzji xD muszę się przyznać, że w mojej dawnej mocno trupisarskiej-hehe-alternatywnej-hehe-społeczniezaangażowanej-hehe-ultralewicowej banieczce, czytanie Twardocha było tabu, no bo za popularny, za dużo zarabia itd.
Drodzy dawni fellow-pisarczycy:
Jeb*e się. 🙃
Dziękuję za uwagę i wesołych świąt życzę everyone! 🎅
#fikcyjnezycieksiazek @ksiazki #ksiazki #literatura #polska #czytam #krolestwo